12 november 2013
12 november 2013, tuesday ( wróciłabym, gdyby ta droga )
płacze. od nocy, jakby demon wstąpił w kości. tak głęboko.
nawet psów nie drażni. leży i kwili jak coś mniejszego, bo kiedy nikt nie głaszcze, czuje. każdą drzazgę, która nie daj Bóg zakorzeni się na skórze, i trzeba będzie zostać, zakwitnąć, mieć owoce. później je stracić, zwiędnąć. i tak stale, o tej samej porze. co roku. odżyć i zapomnieć jak było przedtem.
płacze. chociaż jestem duża, nie wiem jak je uspokoić. jak powiedzieć
takiemu czemuś, niewyobrażalnie spragnionemu piersi matki.
że drzewa muszą sobie same radzić z samotnością.
aż przyjdzie wiatr, połamie, wróci człowiek, zapragnie ciepła, zetnie w pień, obumrą korzenie. nie śmierć. to nie koniec. tak powiem dziecku.
4 april 2026
wiesiek
3 april 2026
wiesiek
2 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
30 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
28 march 2026
absynt
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka