Od kilku miesięcy, każdej nocy towarzyszy mi sen. Zapadam w niego z lękiem, bojąc się miejsc, w które mogę trafić. Odwiedzają mnie zmarli. Junior też był, wyglądał w tym śnie świetnie, lśniąca sierść, rozbrykany, jakim dawno już go nie pamiętam. Najbardziej nie lubię snów z dziećmi. Zawsze je gubię. Najczęściej na dworcach, skąd uciekają nam pociągi. Nigdy do nikąd nie możemy zdążyć. Bo albo nie znam celu podróży albo zagubione dziecko właśnie odbywa swoją w przeciwnym kierunku. Wiem tylko że powinnam ruszyć przed siebie i najlepiej na południe. Morze mnie przeraża, góry onieśmielają, więc może tam uda się być człowiekiem między ludźmi.
Za bardzo rozglądam się w środku siebie. Ciągle coś przekładam, analizuję jak wypłowiałe broszurki - czy to było ważne, może dobrze pozbyć się starych instrukcji, tyle teraz nowości łatwiejszych w obsłudze. Dobrze pamiętam czas bezsennych nocy. Kiedy ten przychodził bez okazji. Teraz żyję w dwóch światach i nie mogę decydować w żadnym.
nie znam celu bycia człowiekiem..
report
alt..
report
Teraz na ogól nie pamiętam snów, ale był czas, gdy każdej nocy budziłam krzykiem rodzinę i najbliższych sąsiadów. Coś okropnego, ale wynikało to z mojej bojaźni. Przeszło na tyle, że zdarza rzadko. Kiedyś, gdy tworzyłam programy do inżynierskich obliczeń, to w śnie "znajdywałam" błąd, z którym nie umiałam sobie poradzić na jawie. Ot, myślimy o czymś intensywnie i potem kłębią się te senne mary:) Pozdrawiam serdecznie:*
report
uściski Joha :**
report
Wśród filmów, jakie ostatnio oglądałam, były "Łzy na sprzedaż" (mam ochotę zresztą napisać o nim parę polecających słów na Trumla, ale na razie brakuje mi pomysłu na sensowną esencję). Bardzo pobudzający wyobraźnię bałkański surreal, gdzie sen i jawa, śmierć i życie, więc miłość - nie są w żaden sposób odrębne, i w dodatku iskrzą się i we łzach, i w zabawie. Może byłby przydatny jakoś dla Ciebie-Teraz :) Pozdrawiam
report
teraz nie skupiam na tak długo uwagi iss:) moje sny mają swoje uzasadnienie, zaczynam zatracać granicę między snem a jawą i to jest destrukcyjne
report
yhm, rozumiem. szkoda, że nie możemy tego obejrzeć razem; dźwiedź by Cię próbował łapą trącać dla uważności;) no trudno, będę więc ufać po prostu, że może w jakimś bardziej sprzyjającym czasie przypomni Ci się ten tytuł :)
report
obejrzę, stawiam sobie małe cele :) dziękuję za propozycję towarzystwa, to mogłoby być baaardzo przyjemne ale nie wiem czy w tym wypadku interesowałby mnie film ;) dobrego issa
report
:) thx
report
to bardzo - Morze mnie przeraża, góry onieśmielają, więc może tam uda się być człowiekiem między ludźmi. :) miłego, Istar!
report
wracam i wracam, jak podszyta strachem - tak tutaj smutno...
report
...nocą posiedzę przy Tobie Istar...
report
dziękuję Wam :*
report