20 september 2012

diary

Istar
Istar

czasami nie wątpię

nie patrz mi na ręce Boże
to przynosi nieszczęście
kiedy kroję chleb
możesz posmarować kromkę
/lubię okruchy po nich/
napełnij mnie
z powrotem przemień w wodę
spójrz Anioły tu są
to nic to nic że usnęły
ja czuwam

ApisTaur
20 september 2012 at 22:56

nawet taki anioł / gdy w sen się zanurza/ ma na posterunku / też swojego stróża//;)

report

deRuda
20 september 2012 at 23:03

jak przeczytałam Twój wiersz w mojej głowie pojawił się inny myślę, że bardzo pasujący do Twojego :) Moim sąsiadem jest anioł/ on strzeże ludzkich snów/ dlatego wraca późno do domu/ Na schodach słyszę dyskretne kroki/ i szelest zwijanych skrzydeł/ On rano staje w moich drzwiach/ otwartych na oścież/ i mówi:/ Twoje okno znowu świeciło długo/ w noc/ Halina Poświatowska świat jest pełen codziennych aniołów :)

report

Istar
21 september 2012 at 07:41

dziękuję :) za przypomnienie :) serdeczności na nowy dzień :*

report

alt art
21 september 2012 at 09:20

jak każdy kowalik, lubię okruchy, ale wydaje mi się, że anioły się popsuły i w oknie kwarcowe oczy świeciły długo w noc..

report

deRuda
21 september 2012 at 16:03

a może my popsuliśmy...

report

Veronica chamaedrys L
21 september 2012 at 21:09

...kiedy posmarowana kromka spada nie tą stroną co zwykle, wtedy myślę życzenie...bo to tak jakby gwiazda spadła w środku nocy...

report

Magdala
22 september 2012 at 19:10

:* :)) lubię tu sobie zaglądać do Ciebie :*

report

Istar
22 september 2012 at 22:37

dziękuję :**

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register