Nie wiem jak to nazwać.
Dzisiaj wydarzyło się coś dla mnie niezwykłego. Dzień zaczął się zwykle. Wstałem ubrałem się i pojechałem do pracy
W pracy na początku czułem światło jasne lecz nie oślepiające, mleczne, ciepłe, myślałem że to po prostu oświetlenie sufitowe ale czułęm jego źródło na zewnątrz. Myślałem że to jakaś latarnia, ale żadne sztuczne światło nie dawało mi takiego odczucia
Było to ciepłe miłe uczucie, które dawało mi bezpieczeństwo, wewnętrzne ciepło uczuciowe.
Moje myśli były spokojne i skupiły się na odczuwaniu i odbieraniu światła.
Nagle uspokoiły się wszystkie kołaczące w mojej głowie myśli wszczystkie złe emocje, nerwy, jakiekolwiek bóle minęły.
Mózg wyłączył myśli odczuwanie ale był świadomy zrelaksowany jak też i ciało.
Wyszedłem na zewnątrz żeby zobaczyć czy nie świeci już słońce, że czuję taką jasność ale o 6 rano zwłaszcza w styczniu to prawie niemożliwe.
Wyszedłem i spojrzałem
Niebo było mocno zachmurzone nie było widać gwiazd ani księżyca, padał deszcz. A ja nadal odbierałem jakąś dziwną świetlistość, która sprawiała że czułem się szczęśliwy, minęła wraz ze świtem. Lecz część tej świetlistości została we mnie i noszę ją w sobie. Nie był to sen, więc co to mogło być ?
święty augustyn nazwał to iluminacją..
zgłoś
Ciekawe bo od niedawna interesuję się rozwojem duchowym i osobistym i było to dla mnie pierwsze takie odczucie i niesamowite doświadczenie, nie porównywalne z niczym innym przedtem. Warto rozwijać siebie i swoją duchowość
zgłoś
:)))) Ty tak na poważnie ?
zgłoś
Tak na poważnie odczuwam takie rzeczy
zgłoś
:) muszę to przetrawić
zgłoś
Zresztą ja też muszę to przetrawić to odczucie mnie z jednej strony przeraża a z drugiej fascynuje i pociąga
zgłoś
no właśnie tak to sobie wyobrażam jako skrajny zestaw emocji i chyba nie jestem przekonana, czy chciałabym czegoś takiego doświadczyć, no bo co z tym dalej począć ? :)
zgłoś
Właśnie sam nie wiem co dalej z tym począć . Musze nauczyć się z tym żyć. Jeśli nie, może się to zakończyć, jakaś chorobą emocjonalną , nerwową lub załamaniem, a tego bym nie chciał
zgłoś
no przestań, najlepiej będzie przejść w tym do porządku dziennego, nie gmerać głębiej, nie zastanawiać się i zawsze podążać w stronę światła :)
zgłoś
Właśnie przejście do porządku dziennego to miałem na myśli pisząc że muszę nauczyć się z tym żyć. Będę odczuwać takie rzeczy ale dzięki nim czuje się silniejszy :)
zgłoś
no i niech moc będzie z Tobą :)
zgłoś
pierwsza gwiazda to jasnobłękitna materia;)
zgłoś
Umownie może to i była gwiazda, której nie widziałem
zgłoś
kula:)
zgłoś
To coś pięknego i dobrego i oby zostało to światło już na zawsze:)
zgłoś
zanurzyłeś się 13,1 mld lat w głąb:)
zgłoś
Wyższe oktawy światła wibruj z boskim dźwiękiem :)
zgłoś