11 january 2014

graphics

sisey
sisey

kradziona poezja

kradziona poezja

kadr nieco przedziwny, ale czeka na wiersz. proszę o wyrozumiałość dla przyszłej pocztówki

deRuda
11 january 2014 at 11:41

czekam, wygląda obiecująco, kadr mi się podoba

report

sisey
11 january 2014 at 11:47

Ludziska teros s tabletow ji inszych telefonów obglądajo, a to duuży łobraz. mus powiększać. Jak by co, to mówiłem. Wracam na herbatę po wiejsku, znaczy w zamieci.

report

deRuda
11 january 2014 at 11:49

na tablety i insze telefony nic nie poradzisz :) a jaki to on duży jest?

report

sisey
11 january 2014 at 11:56

2300 x 1900 tak razy pi

report

agnieszka_n
11 january 2014 at 18:27

ciekawe :)

report

Eva T.
11 january 2014 at 23:43

poczekam tez :) ciekawy obraz...a moja glowa pusta i nie mam zadnego skojarzenia, oprocz tego, ze wlosy w ten sposob czesal moj juz od dawna niezyjacy wujek :)

report

sisey
12 january 2014 at 23:46

wujka raczej nie znałem. mi przypomina MacGyvera, ale to już po fakcie tak się upodobnił

report

Istar
12 january 2014 at 05:09

wymownie obolały. jakich narzędzi używasz sisey?

report

sisey
12 january 2014 at 23:42

a jak popadnie: od romantyzmu po awangardę. tu głowę miałem pełną obrazów, lecz nie umiałem ich na słowa przełożyć, stąd troszkę się dzieje "w widoczku" Po cichu liczyłem, że oglądający sami znajdą słowa.

report

Istar
13 january 2014 at 09:24

znalazłam, ale jak to bywa ze słowami, nie zapamiętują się jeśli ich nie wyrazisz. ponieważ zrobił na mnie wrażenie, spróbowałam go odtworzyć po swojemu. ale o poranku, takim jak ten, pełnym słońca i nadziei nic nie wydaje się dobre, więc znikł. ta twarz jest mi tak obca, że aż nie mogę uwierzyć w istnienie go nawet w czyjejś wyobraźni. zupełnie nieliryczna. a doszukuję się, bo przecież kolor, ten prześwit żółci w lewym górnym fragmencie. i nie daje mi spokoju planeta, bo myślę że to gwiazda, która zgasła i pozostawiła wszystko na osobności. a to była szczęśliwa czyjaś gwiazda, i to szczęście właśnie uchodzi... no to sobie napaplałam. dobrego dnia sisey

report

sisey
14 january 2014 at 15:10

Istar, bardzo interesująco "napaplałaś" Proszę więcej i częściej. Pozdrawiam

report

issa
12 january 2014 at 21:46

Mam. Chociaż nie mam pojęcia, sisey, czy się nadaje; możliwe, że jednak kto inny ma napisać tę pocztówkę. Tak czy inaczej, proszę, skoro zamówione; wykorzystałam też dawniejszy fragment. Jeżeli to ma być jakiś inny tekst, odłączę własny :)

report

sisey
12 january 2014 at 23:38

dziękuję Isso

report

issa
13 january 2014 at 11:01

:) Proszę. Pocztówki z niego jednak nie rób. Może tej grafice jest zbędny tekst. Lub, zwyczajnie, czeka na inny.

report

sisey
14 january 2014 at 15:11

Ty wiesz, że nie znam odpowiedzi. Zobaczymy, czas pokaże.

report

issa
14 january 2014 at 15:12

I ja jej nie znam.

report

LadyC
12 january 2014 at 23:12

trwożne

report

sisey
12 january 2014 at 23:39

brak mi dystansu, więc tylko brwi unoszę. chyba nie taki był cel. pozdrawiam

report

Damian Paradoks
12 january 2014 at 23:47

ujrzałem samego Pana Boga :)

report

sisey
12 january 2014 at 23:52

heh. masz dobre oko. gratulacje

report

Damian Paradoks
12 january 2014 at 23:54

bardzo lubię Williama Blake i on malował boskie obrazy :)

report

sisey
12 january 2014 at 23:59

a tego nie wiedziałem. dziękuję. poszukam przy okazji. Ja sam mam słabość do Turnera "i spółki"

report

Damian Paradoks
13 january 2014 at 12:54

w lewej części obrazu aż prosi się być myśl swoją wyraził, Sisey ;) - niekonieczne, ale stwarza odczucie oczekiwania :)

report

sisey
14 january 2014 at 15:12

Takie były intencje,a le wiadomo czym piekło brukowane. ;)

report

Aśćka
13 january 2014 at 14:21

tchnieniogenne

report

sisey
14 january 2014 at 15:13

ładne słowotwórstwo. być inspiratorem, to miłe uczucie

report

Aśćka
14 january 2014 at 16:08

może co się i wywierszy z pyłu, trawy się wysklepi, z potylicy myśli gorycz świat się kulać gdzieś potoczy gdzieś tam z głębi oczu, oczu, z zaciśniętych ust otwartych z plamy z wody, z tuszu drobin i kamieni ki kty ga la.. ki kty ga la..

report

Ananke
13 january 2014 at 14:24

czyste, doniosłe, majestatyczne, groźne - to takie pierwsze wrażenie, zastanowię się jeszcze co by tu więcej napisać

report

sisey
14 january 2014 at 15:15

Brzmi jakbyśmy w kaplicy byli, Tej kaplicy. :) Zastanawiaj się do woli. Poczekam.

report

Emma B.
14 january 2014 at 19:00

Ciekawy przypadek Benjamina Buttona?

report

sisey
22 february 2014 at 13:26

wątpię ;>

report

mua
22 february 2014 at 13:36

jak kradziona - to mi siem jarzy Alt Arta , że " dzis rano, zrodziłem bogów paru " cy coś takiego - do tej pocztowki w sam raz ( nie mysle o niej oczywiscie perioratywnie = takie skojarzenie )

report

sisey
22 february 2014 at 14:13

pamiętam ten tekst o kamicy nerkowej Szatniarza, ale to raczej inna opowieść

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 march 2014 at 20:59

bóg jako żywo! stwarza właśnie na swoje podobieństwo. Niestety...

report

sisey
24 march 2014 at 21:03

ojtam, ojtam - jestem za autokreacją

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register