21 may 2011

Miłość przeklęta

I kiedy dawno zapomniane sączą się łzy, jak z rdzawej rany krew
i od kiedy ktoś potrafił dawno zrośnięty zerwać szew
od kiedy pękłam w pół i zrosnąć się nie mogę
czemu tak ukochałam tą wyliniałą trwogę?

zaropiałam w lawie niedoścignionych chęci
wylizałam wszystkie emocjonalne więzi
wyrwałam z siebie ostatnie strupy zastygłe
zlepione w słowa tak brudne i przykre

W końcu wydłubałam tą miłość przeklętą
wyblakła, poszarzała, była do łez zachętą
przez nią stałam się dla siebie więzieniem
ile chwil struchleje nim rzucę w nią kamieniem?

Rozpaczliwie drążę paznokciem po ścianie
co jeśli nie umrze, wróci, zostanie?
czy w moim ciele znajdzie się jakaś wnęka?
bym nie musiała dla niej znów rozpaczliwie pękać.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: -1/4 | report | add to favorite

Comments:

Jan Łukaszewski,  

straszne rymy temat oklepany i niezrealizowany w pełni

report |

angells,  

A mi się podoba :) nie zawsze rymy muszą być skomplikowane żeby wyłożyć swoje emocje. Mimo wszystko szanuje Twoje zdanie ;)

report |

Darek i Mania,  

czytam od ostatniej zwrotki ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register