28 may 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

moc art

mały chłopiec zapomniał umrzeć
wysypał się z rękawa pomiędzy partyturami
rozpłynął w katedrach domach i psich budach
własnego autorstwa 

przyszedł dziś do róży
z trzema świnkami

Miladora
28 may 2011 at 20:06

Oby ten mały chłopiec nigdy nie umarł... ;) Bo świat jest piękniejszy, gdy zostaje w nas coś z dziecka. Buźka, Wu.

report

Wieśniak M
28 may 2011 at 20:11

W Róży nadzieja :))))

report

Miladora
28 may 2011 at 20:18

Ale chyba nie w tej od Iwaszkiewicza? ;)))

report

Wieśniak M
28 may 2011 at 20:19

mojego własnego autorstwa :)))

report

Michał
28 may 2011 at 20:21

skończyłbym na wersie z "różą")

report

Wieśniak M
28 may 2011 at 20:23

hmmmm........dlaczego?

report

Miladora
28 may 2011 at 20:25

Tygrysku, właśnie, co masz przeciwko trzem świnkom? ;))) Pomyśl, co oznacza wystukanie w kontekście trzech świnek. ;)

report

Michał
28 may 2011 at 20:25

bo wtedy pięknie się zamyka ta historia...msz.)

report

Wieśniak M
28 may 2011 at 20:53

ta historia tam właśnie się zaczyna Michale. To geneza tego wierszyka. Dzięki za sugestię :)))

report

Michał
28 may 2011 at 20:27

wiem, wiem, ale o 3 świnkach napisałbym nowy wiersz, sorry za moje gadulstwo)

report

oczy jak pustynia
29 may 2011 at 09:28

dla mnie pierwsza:-)

report

Wieśniak M
29 may 2011 at 09:44

No cóż. Rano wiersz zawsze wygląda inaczej:). Skrócę go troszkę

report

oczy jak pustynia
29 may 2011 at 09:51

świeże spojrzenie przy gorącej kawie zwykle dobrze robi...:-)

report

Wieśniak M
29 may 2011 at 09:54

rzadko wracam do wierszy już napisanych. Po wywaleniu z siebie przechodzi do historii. Ale ten akurat polubiłem. Gorąca kawa dobra rzecz :)))).Dzięki Oczeta za wizytę :)))

report

idotegopanna
31 may 2011 at 17:41

Można powiedzieć, wiersz o dwóch pasjach:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register