12 january 2015

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

styczspac

plecie się styczeń ponad głowami
roztocza kończą narzutę
a ja tak idę po moim mieście
to pojękuje pod butem
południe wieczór cóż za różnica
deszcz to czy łza na obliczu
rozmyślam głównie o dupie maryni
a czasem ambitniej  o nyczu
wspominam klęski zeszłego roku
sukcesy same się chwalą
mijam ogródków szarą zgniliznę
a tam choinki się palą
ktoś przemknął obok
ptak się poderwał
tramwaj przetacza koła
a ja z rozwianą grzywą na wietrze
robię tu za chochoła
idę tak idę już wiersz się kończy
i pora wracać do pracy
nikt dzisiaj na mnie krzywo nie spojrzał
ot miły styczniowy spacer

bosonoga - Gabriela Bartnicka
12 january 2015 at 08:29

to odwaga wielka zgoła / na tym wietrze rżnąć chochoła :))) chyba "jak" w trzecim wersie? Dobrego dzionka!

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:16

:))) w trzecim ma być "ja" bo to o podmiocie bosonóżko :))- buziaki :)

report

mua
12 january 2015 at 08:49

że niby MIckiewicz rock

report

mua
12 january 2015 at 09:46

PS Zeżarło mi end roll kurczaczki pieczone w pysk ;)))

report

mua
12 january 2015 at 09:55

PS PS Bądąc tu trzecia razą tytuł zaczynam czyaćć jak " strzepać " heheh

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:17

Wychodził mi za długi tytuł więc go z bolszewicka skróciłem ;))

report

alt art
12 january 2015 at 09:19

kapitan żeglugi wielkiej, a powłóczy tramwajem..

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:22

została mi jeno czapka/ i na kajaczek choć tęskna chrapka:)

report

Hania
12 january 2015 at 09:52

no i szkoda, że się skończył...:)

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:23

szkoda Haniu szkoda/ aleć w butach już i woda/ więc w skarpetach gnam do szefa/ A na imię jemu Stefan:))

report

Jaro
12 january 2015 at 10:36

rozmyślania o dupie Maryni są mi znane:)

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:24

to należy do obowiązkowych rozważań inteligencji pracującej miast i wsi :))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
12 january 2015 at 10:49

chylę kapelusz przed dziewczynami/podaję rękę chłopakom/ to tylko gesty a jednak ważne/ by było choć jako tako.../- - - pozdrawiam Wieśku :)

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 11:27

wszak nawet woda co już wsiąka ku glebie/ tęskni za przeszłością/ co to była w niebie/ i ja jak ta woda schodząc do podziemia/ rozdaje paniom i panom pozdrowienia;))

report

jeśli tylko
12 january 2015 at 11:28

ciamka się tyczeń popod nogami/ błotem oblepia cholewy/ nie chce się nawet głowy podnosić/ szarość i z prawej i z lewej/ Nim wyczekane przyjdzie słoneczko/ złapiemy wszyscy doła/ zostaną wiersze wyryte w błocie/ zwieszonym nosem chochoła!// :)))))))

report

Wieśniak M
12 january 2015 at 18:06

wierszyk to szary z butami w błocie/ zdeptane rymy i słowa/ gdy szarzoburzą się myśli czarne/chlupocząc w zbolałych głowach/ no gdzie te słońce gdzie te błękity/długie wyraźne cienie/ może jest chore leży z katarem/ i ma usprawiedliwienie/;)

report

pociąg
13 january 2015 at 12:38

krok za krokiem słowo po słowie/ jak miło było zawdy przecie/ pospacerować sobie styczniową ulicą/ z poetą kiedy wiersze plecie/ :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register