12 sierpnia 2011

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

czasem słońce, czasem słońce

Właściwie słońce jest zawsze. Nawet gdy go nie widać. Trwa zachmurzone czy po drugiej stronie globu. Litościwie nam nie wybucha, nie zamienia się w czarwonego karła, ani w supernową. A może nawet się zamienia, ale co to homo sapiens może obchodzić. Nasz pobyt na planecie to tylko chwilka nie mierzona porównaniami do wieku słońca, a nawet samej ziemi. Nieważne więc są te zmiany. Słońce jest. Czasem wystawi pysk rozjaśniając obrazy impresjonistów, czasem za chmurką radośnie zaśpiewa "deszczową piosenkę", innym razem zabębni "sonatę księżycową". Bo widzialny brak słońca nie powstrzymuje nas od życia w jego cieple...
Tak więc czasem słońce i czasem też słońce....

Magdala
12 sierpnia 2011 o 10:57

też tak myślę. pojawia się najczęściej w sytuacjach granicznych i potem nawet brudne skarpetki pod stołem stają się objawieniem. wiem, co mówię. :))))))))) może nieważne, ale puryści tak mają ;D "nieważne" razem :*

zgłoś

Wieśniak M
12 sierpnia 2011 o 13:48

Dobrze że są puryści:))),gdzież bez nich byśmy się wygrzebli:))).dziękuję:)))

zgłoś

Emma B.
12 sierpnia 2011 o 11:53

świetne są takie króciutkie teksty i dobrze, że zdobywają obywatelstwo, stoją na granicy poezji i praktycznie tylko forma zapisu jest kamuflażem

zgłoś

Wieśniak M
12 sierpnia 2011 o 13:52

Forma dziennika, daje możliwości wręcz nieograniczone. Możemy zapisać myśli w dowolnej formie nie narażając się na zarzut grafomanii;)). Inna rzecz, że do dzienników mało kto zagląda.Tym bardziej cieszę się z waszej obecności. Dzięmkuję:)))

zgłoś

Magdala
12 sierpnia 2011 o 18:06

rewelacja. tak lubię. buziak!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się