4 august 2019

Tuz, tuz za.

W twych oczach nie jestem facetem,
kartka papieru bylem,
ktora mozna pomazac,
spisac sekrety mlodosci,
podrzec i wyrzucic.
 
W kratke dni i noce tuszem z mych oczu splywaja,
linii puls w tych zylach nie plynie krew.
 
A Ty i ja miejsca szukamy,
ja oslizgly i w twej czerni brnac nie moge.
 
Kantem mysli rozcinam twoj umysl
on plonie rozczarowaniem
a ja z nim delikatnym drganiem.
 
W twych slowach nie jestem bogiem,
ktorego bys wielbila i kochala.
Klamiesz i ryjesz bruzdy na oslep.
 
Szczescia ci nie daje bo facetem juz nie jestem.
W grzechu tym odkupienia swego szukasz,
w mej prostocie tak latwo Ci wymazac co trudne.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register