Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 22 september 2018

Krzywe lustro, czy Ikona?

Pierwsza z wielkich inwestycji
Znani! Wielcy... i nikt obcy
w skarbnicy naszych tradycji.
Wdzięczni będą Narodowcy!!!


Narodowa? Gdzie dylemat?
Jeden świat... i Europa.
"Jedna Polska"... i mecenat.
Wszystkich naraz kryzys dopadł.


Kultura żąda reformy,
zgodne z Unii dyrektywą,
Nowe, poetyckie formy -
pokażą wam twarz prawdziwą!


Polska może się poszczycić!
Pomysł jest innowacyjny!
Pan Minister w lot podchwycił -
Narodowcy... i nikt inny! 


Ci, wspaniali i wybrani,
rzekł Profesor Socjologii,
muszą przez nas być wspierani!
Zadba o to, żeby mogli...


Niech przeszłość tupie obcasem -
Na czym ma polegać zmiana?
On teraz rozdziela kasę!
Będzie LEPIEJ OMAWIANA!!!


Znowu "zapaszek w świątyni"-
tematem jest rozwojowym?
Dotychczas czuli go inni...
w nurcie międzynarodowym!


Inwestycja - Narodowa:
Kongres - Międzynarodowy???
Łamigłówka umysłowa
z narad w Kongresie Światowym?


Jakby nieszczęść było mało -
bezczelności... nigdy dosyć!
Cywilizacyjny chaos!
Nie wiesz kogo, o co prosić!


Władza jakby... nie ta sama -
zjednoczona - podzielona? 
Jeden naród? Zgoda - dramat?
Krzywe lustro... czy Ikona?
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 21 september 2018

Jesień idzie pod sąd

Jesień...Skąd ten zmęczenia ślad?
Wrzesień... mógłby nie liczyć lat.
W lesie... błądzi pamięć do dat.


Wczoraj w gabinecie był on.
Pora... chyba przenieść się stąd.
Fora... niespokojny rwie prąd.


Dziś... znów słoneczny jest dzień.
Iść... i usunąć się w cień?
Gdy... już się biorą za łby...
Świat mówi mi, że właśnie... o mnie?




Jesień... promyk nadziei padł.
Chce się... ale entuzjazm siadł.
Wrzesień... kogoś mianował PAD?


Drze się... konstytucyjny wpis.
Pnie się... w złotej jesieni PiS.
W KRS-ie stos list.


Znów wrócą deszczowe dni,
Znów będą powtarzać mi,
Że nie pomoże mi nic.
Natrętny wpis będzie znów o mnie?




Wrzesień... czeka ławka i park.
Jesień... wielki ciężar na kark,
Niesie...  prowincjonalny targ.


Jesień... jeszcze wyżyć się da...
Wrzesień... Klenczon nutkę swą gra,
Chcecie... Ale klęczeć!? - Nie ja!!!


Znów wrócą uparte dni.
Czas za mnie walczy i kpi,
Że to największy wasz błąd! 
Najwyższy Sąd będzie trwać we mnie...


wiecznie... lub nadaremnie.
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 19 september 2018

Chytra Baba i Sztukmistrz z Lublina

Bez umiaru - wszystko na nic.
Wyobraźnia nie ma granic.
Winna wznosić nad poziomy,
Ale wciąż ciężar mamony
Oraz edukacja licha
Balon pychy na dół spycha.


Planowane wielkie wzloty
Nie podźwigną już głupoty,
Bufonady, propagandy.
Celebryta, piękniś, dandys
W żadnej kwiecistej oracji,
Prócz przelotnej akceptacji
Na szczytach partyjnej świty,
Nie zmieni ocen elity
W inne niż - wierne i mierne.


Dozwolone i koszerne
Zawsze jest ograniczeniem!
Jak za blaskiem idą cienie,
Za patosem - śmieszność zdąża.
Zamiast wznosić, wir pogrąża
Umysły w chocholim tańcu.


Mocny karuzeli łańcuch
Utrzymuje kołowanie.
Późno na opamiętanie,
Gdy Chytra Baba z Lublina
Rękę na hamulcu trzyma,
Bo miejscowego Sztukmistrza
Intelektem swym przewyższa.
Nie wypuści dźwigni z łap.
Oparł ją o sztaby Sztab!


Bez umiaru - wszystko na nic


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 18 september 2018

O skutecznym rad sposobie

Czy pretensję mieć do osób,
które wymyśliły sposób,
na konkretne zamówienie?
Wiedza jest w najwyższej cenie
i narzekać nie ma na co,
że wszyscy za to zapłacą.


Muszą płacić! To nie żarty!
Chodzi przecież o miliardy.
Może nawet o biliony.
Nikt nie będzie obwiniony,
gdy świat widzi w takiej skali.
Trzeba nawet go pochwalić! 


Nie pomyśli dzisiaj ogół -
Gdyby nie było sposobu,
czy coś mogło nas uchronić,
gdy żądają, jacyś oni,
których tu na wszystko stać:
W ten, czy inny sposób - PŁAĆ!?


Traktat księdza Konarskiego
nie wyjaśniał nam - dlaczego..?
Czy dziś polityków paru,
chce szydzić z nauk Pijarów
i szczególnie trudną sprawę
porównywać do pijawek?


Będą badać: Jak z tym żyć?
Odważył się mądrym być!
Takim zaszczytnym medalem,
już Król Staś w pochwale zalet
odznaczał szczególną wiedzę
przesłuchań w sali posiedzeń!
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 17 september 2018

Stara śpiewka o stukaniu

Jechał prezes drogą, śle dworzanina...
Jechał prezes drogą, śle dworzanina...
Trudno ludziom wytłumaczyć,
że postawił na partaczy...
Czy to jest ta dobra, czy zła nowina?
Aha!?
Czy to jest ta dobra, czy zła nowina?


Jechał prezes drogą. Dziewczę płakało...
Jechał prezes drogą. Dziewczę płakało...
Nie płacz, nie płacz, panieneczko!
Śmiech do przodu jest ucieczką!
Ważne, jak się kończy - nie, jak zaczyna!
Aha!?
Ważne, jak się kończy - nie, jak zaczyna!


Dzięcioł w drzewo stukał. Drzewo milczało...
Dzięcioł w drzewo stukał. Drzewo milczało...
Lubimy stare przeboje.
Prezes swoje - ja mam swoje.
Obaj się martwimy, by nam zagrało...
Aha!?
Obaj się martwimy, by nam zagrało...


Nauczka z tego jest krótka...
Nikt nie chciałby wyjść na dudka,
chociaż to nie czubek, ale ptaszyna.
Aha!?
Chociaż...?
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 17 september 2018

Flanka

Wciąż nie była bezsilną,
choć się wojsko cofało.
Z tyłu - na Lwów, na Wilno,
niespodzianie nawałą,
uderzyła bolszewia
w zaślepionym odwecie.
Zamiar czekał, dojrzewał
całe dwudziestolecie.


Nie wierzono ich oczom
i w historii pomyłki.
Polskiej krwi znów utoczą
i poznamy smak zsyłki,
jak ojcowie poznali,
łagry, druty i kraty.
Nawet nie przypuszczali,
że jest gdzieś stacja - Katyń.


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 16 september 2018

Wiece - wiecie... rozumiecie

Wciąż pamiętamy gorycz niesławy,
Gdy wiecowały nam tu Wiesławy
Z wielkim aplauzem w ogromnym tłumie.
Tłum reaguje, choć nie rozumie.


Po latach, kiedy były problemy,
Wielu krzyczało - Tak! Pomożemy!
I satysfakcję miały Edwardy -
Wiec - elektorat buduje twardy!


Cokolwiek złego się o tym powie,
Znaczenie partii tworzy wiecowiec
I przy zebranych ludzi tabunach,
Ważny jest mówca oraz trybuna. 


Edukowały nowe wydziały
Propagandystów wprost doskonałych.
Partie ekspertom nie dały wiary.
Bardziej skuteczny jest sposób stary.


Nie dostrzegają i w tym przeszkody,
że autora znanej metody
los był okrutny i potępiany!
Ma być - jak było! Nie chcemy zmiany!  


Trudne są spory z partyjnym chórem.
Mogą wprowadzić chyłkiem cenzurę
W imię wolności oraz dostępu,
Jeśli ośmieszasz sposób występów.


Samotne trąbki murów nie zburzą.
"Tego jazgotu jest już za dużo!"
Głos telefonu przebił się "W tyle..."
Jest wolność słowa! ... i wszystkim milej :)
 


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 september 2018

Szymon Słupnik?

Z wysoka opinie padają:
Co czynić, gdy nas obrażają?
Kto siedzi na wysokim słupie,
może kalumnie te mieć...
twierdząc, że wolność słowa ceni,
jak wszyscy, jaśnie oświeceni.
A honor szarego człowieka,
to niewłaściwy dziś jest przekaz,
gdy najwyższa rządowa sfera,
przy tolerancji się upiera:
Niechaj, co chcą, szczekają psy!
A karawan... ciągniemy my!


Cierpliwość Słupnika Szymona
niewielu z nas, chyba, przekona,
bo choćby nawet chciał... Przyłożę!!!
Wysoko wlazł... to zejść nie może


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 september 2018

Art. 7

Art. 7
Traktat o głupocie
nie służy idiocie,
jeśli pragnie dociec, 
w jakim jest kłopocie?


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |


Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 september 2018

Niemcy

Wmawiali jej Niemce, 
jak brzydkiej panience,
że przy nich, jest słaba.
A Ona urosła. Piękna i wyniosła...
I nie chciała Szwaba!


number of comments: 0 | rating: 0/0 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Krzywe lustro, czy Ikona?, Jesień idzie pod sąd, Chytra Baba i Sztukmistrz z Lublina, O skutecznym rad sposobie, Stara śpiewka o stukaniu, Flanka, Wiece - wiecie... rozumiecie, Szymon Słupnik?, Art. 7, Niemcy, ACTYwistka, ACTA sunt servanda?, Czerwone jabłuszko, ACTA 2, W zakrzywionej czasoprzestrzeni, Lekcja Anatomii, Oto bajka cała, By Polak we własnym domu..., Nie pytamy..., Ślepa uliczka? Gonić króliczka!, Zmiana spinu na Florydzie, New Delhi (2), Pora na Nikifora, Smutno mi..., Oczko, Krynica, Samochwała w kącie stała i samorząd udawała., Żartem w żart o równy start, Westerplatte walczy nadal!, Zombie, O Medalu nikt nie marzył, Filip z konopi, Bez różnicy, W krainie czarów, Disneyland, Miał tu diabeł adwokata, Curia - Gburia Furia, Mistrz kierownicy ucieka, Deszcz spadających kast, Na Pikniku Starej Śpiewki..., Jesienne nowości, Korporacja - pani k., Orzeł!, Kronikarska pasja satyryka, Co dzień uczą mnie..., O wyższości trębaczy nad flecistami (bajka?), Telewizja nam doniosła:, "Dostęp" do stępu... i galopu, Mańki nie ma?, Poszedł chory na wybory, Ćma na motywach..., Po bandzie, Fregaty, New Delhi, Robot, Kornik, Ja bajki tak lubię ogromnie..., Bronić jak niepodległości, Chiaroscuro, Co czynić Panie Marszałku? (2), Elegia o Legii, Ktoś w Porąbce grał na trąbce... (wiersz pozarządowy), Zabawa w lekarza, Banita, List, Psy szczekają..., Na Westerplatte, Salon zagrał w salonowca, W ciszy wielkości, Chichot historii, Próbujemy..., Pył dni gniewnych, 44 wersy +, (Anty... Sym...) Hy...Patie - Aleksandryjskie męczennice salomonowych nauk., Neopsalmista, Rok 1918, Siedemnastka - tramwaj zwany pożądaniem, O Świętym Antonim Padewskim, Plotki - nie plotki?, Prawo. Ojczyzna. Sztuka., Pokolenie `68, Dzień dobry Polsko!, Krew, Pot i Łzy, Duch na żwirowisku, Na łóżkach wodnych spa..., Elegia o śmierci liryka bezpartyjnego, Cienka czerwona linia, Brudny Harry, Skłóciły się diabły..., Przypowieść o Celniku, Art 190a KK, Noc zmiłowania bożego, O cześć wam panowie, magnaci..., Pieniądze i Wielka Literatura, Rozmowa bez słowa, Parasol, Wedrówki piątej doby, Plus - Minus = Dostępność, Natura 2018, Grunwald, Przedburzowo, Uczeń diabła, Ogniem i mieczem - Pieśnią i słowem, Gorycz - siostra Muz, Chuligański Ory_ginał, Willkommen!, Władcy świata, Mądry z Monty Pythona, Niezrozumiała zbrodnia i kara, Zamki na wodzie, Na ratunek, Lata w cieniu, Wołyń, O Woroniczu, mówcach i skrzypcach z dachu., Trolejbus do Piaseczna, W labiryntach prawa, Mundialowe lato, Czarnowidztwo, Stan i Sława, Norm zwid, Inżynieria socjopatii, Moc, Kto ma stać na posterunku?, Moralista, czyli kocioł - garnkowi, Szmonces - czyli... jak Polak z Polakiem, Mowa - trawa, Zapomnieliśmy..., "Nie ma przypadków, a są znaki", Witaj smutku, Malowany dzbanku, Śmiech na sali, Mańki - Stańki, Prawdzie w oczy, Jeżeli Ona chce..., Powiało chłodem, Na układy nie ma rady, Déjà vu i Qui Pro Quo, O Anubisie w ... (w kryzysie?), Sen o Warszawie, List do Lizy, Węzeł i Maca Dońska, ... rozum śpi!, Anomialia w Polsce, Lex ikon, Klub Ronina, Na wichrowych wzgórzach, Kwiat paproci z papieru ściernego, Nawałnice, Spokojnie! To tylko ćwiczenia., Nic nie jest takie, jakim się zdaje, Siła kazań na niedzielę,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register