Próbujemy...
Przestrzegamy...
Chroniąc szanse, jakie mamy.
Nie licząc na interwencję
Prognoz na dalsze kadencje.
Znamy możliwości swoje.
Wygaszamy niepokoje.
Obserwujemy wyniki
I korzystamy z techniki
Oraz metod wychładznia.
Trwamy! Naszą chęcią trwania,
Kiedy przechodząca fala,
Przez kraj cały się przewala.
Zabiera od nas silniejszych,
A nas starych - niedzisiejszych,
Nauczyły doświadczenia:
W niszy siedź! Nie wychodź z cienia!
My - Jogini! Roninowie!
My - gorących głów wrogowie,
Zżyci z chłodną przyziemnością,
Nazywamy Opatrznością,
Co dla innych jest kłopotem.
My - odporni na głupotę
I na zmienny klimat mód,
Wiemy, czym jest uczuć chłód,
Gdy falom kampanii wbrew,
Trzeba w żyłach schłodzić krew.
Ilość wierszy, nie idzie w jakość. Gdyby grafomania miała skrzydła, to ten bzdet by odleciał stąd jak gołębica.
zgłoś
lata jak mucha gnojna, wstyd publikować taki bełkot !
zgłoś
aż strach to czytać, bo to chyba choroba umysłu by płodzić codziennie taki koszmar
zgłoś
"Nieistotne, co, kto mówi?" Ważne - "że się mówi!!!"
zgłoś
ależ tak, ale ten powyższy utwór nie jest poezją, propunuję czytać i czytać a dopiero po 10 latach coś wrzucić
zgłoś
Nie będę patrzył na ręce... i proszę o więcej!
zgłoś
Nie skupiam się na wyjątkach - Gdzież wam tam do pana Piątka?
zgłoś
... i gdzież wam tam do Najsztuba? Miał być sukces - wyszła zguba.
zgłoś
Bywało, że zbiór wypicin, hejter swą kpiną ozłocił!
zgłoś
Krytyki trzeba się nie bać! Tylko uczyć! Uczyć trzeba!
zgłoś