Doniosła dziś prasa:
Nie dla psa kiełbasa,
gdzie są równi i równiejsi,
lecz zazwyczaj to my pierwsi
odczuwamy te podziały.
Inne państwa utrzymały
różne swoje odrębności,
a jedynie dla polskości
nie ma w Unii akceptacji.
W specyficznej demokracji
liberałów, socjalistów,
śmieją się ze starych przysłów
i z nieznanych nam powodów
nie chcą mądrości narodu,
któremu też zawdzięczają
ten dobrobyt, który mają.
Czy to jest wyrzut sumienia?
Obcych wpływów polecenia?
Czy to mocarstwowa buta,
że tak bardzo jest zepsuta
przyzwoitość i zasady?
Ponad wszystkim są układy!
Warto dodać tu słów kilka:
"Nie dla psa kiełbasa!
Nie dla kota spyrka!"
"unia" jak rzep czepia się każdego członka. Czekam kiedy wczepi się w siebie ;)
zgłoś
z jakich "nieznanych" heheh = mamy " córki krowy" i różnech innech byków ...a więc h w d p Assange'owi, bo w czasie gdy to pisałem umarło z głodu z troje dzieci:(
zgłoś