6 listopada 2010

poezja

Margot
Margot

brzeg

moja druga połowy kanapy
i właściciel pilota od tv
kiedy już odwiedzi sztormy
porty i tawerny
wraca do macierzystej przystani
z fajką i butelką szkockiej
opowiada o syrenach
wabiących w głębiny
*
ja pierwsza połowa kanapy
i właścicielka kota
kiedy już wysłucham
o czym skrzypią liny okrętowe
wyrzucam za burtę
listy do
*
przy brzegu
czyjeś stopy
skaleczą się słowami
z rozbitej butelki
*
a muza
muza proszę państwa
zaciągnie się
na nowy okręt
bowiem poezja
nie znosi pustki

Withkacy
6 listopada 2010 o 09:31

Piszesz bardzo dobre teksty, Margot :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
6 listopada 2010 o 10:49

nie znosi:) Przeczytałem z rozbawieniem:)

zgłoś

Szel
7 listopada 2010 o 02:37

pusta butelka

zgłoś

Mirek Dębogórski
16 listopada 2010 o 20:07

Oj te Muzy.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się