8 kwietnia 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Golemia

lazarius tremens, kochana, na to się choruje
kac i narkolepsja, pijesz przez puste denka i sprawdzasz
czy nie przepuszczają światła

my, w szklanej gablocie. obłożeni sztucznymi kwiatami
szyby pachną wodą święconą

chodźmy na łąkę
kwiaty w lizolu, widzisz tę szczelinę?
rana po kolejnym mężczyźnie

wszystkie stadia rozwoju (zygota, larwa, człowiek, roślina)
zostawmy pod kluczem, bez klamek
niech schną

teraz całuj, prosto w żyły
przy akompaniamencie tłuczonego, zdrowie!

chyba już wiesz, że sztuczne, czyste ciało
nie smakuje tak pięknie, jak świeże, pijane

jesteś cholernie sterylna

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
8 kwietnia 2011 o 16:51

Od początku do końca genialne! Nie wiem dlaczego tak bardzo kojarzy mi się, z perwersją:) Dla własnego bezpieczeństwa pozwolisz, że nie otworzę buzi, ze zdziwienia:) Innym razem....

zgłoś

P
8 kwietnia 2011 o 17:48

osobliwie, barwnie, wymownie - super.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się