Golemia

lazarius tremens, kochana, na to się choruje
kac i narkolepsja, pijesz przez puste denka i sprawdzasz
czy nie przepuszczają światła

my, w szklanej gablocie. obłożeni sztucznymi kwiatami
szyby pachną wodą święconą

chodźmy na łąkę
kwiaty w lizolu, widzisz tę szczelinę?
rana po kolejnym mężczyźnie

wszystkie stadia rozwoju (zygota, larwa, człowiek, roślina)
zostawmy pod kluczem, bez klamek
niech schną

teraz całuj, prosto w żyły
przy akompaniamencie tłuczonego, zdrowie!

chyba już wiesz, że sztuczne, czyste ciało
nie smakuje tak pięknie, jak świeże, pijane

jesteś cholernie sterylna

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
8 april 2011 at 16:51

Od początku do końca genialne! Nie wiem dlaczego tak bardzo kojarzy mi się, z perwersją:) Dla własnego bezpieczeństwa pozwolisz, że nie otworzę buzi, ze zdziwienia:) Innym razem....

report

P
8 april 2011 at 17:48

osobliwie, barwnie, wymownie - super.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register