przypomniała mi się moja historia,kiedy byłam mniej więcej w jej wieku, nie pamiętam tego zdarzenia, ale opowiadano mi go bardzo często;d Byłam wtedy na spacerze w parku z mamą i zachciało misie siusiu. Więc podbiegłam do drzewa odwróciłam się do niego przodem, zakryłam oczy, a pupencje wystawiłam na świat i okolicznych ludzi. Z zamkniętymi oczami nikt mnie nie widział jak siusiam. Bo wstydliwa byłam;d
"Zamknij oczy - Nie potrzeba patrzeć w dół - Zaraz będziesz czuć ciepły wiatr we włosach "
zgłoś
a jak nie to kopniak w kostkę :) pozdrawiam Haniu.
zgłoś
Może pstryczek w nos:) pozdrawiam Marto dolinkowo:)
zgłoś
Ufność jeszcze pozwala, tak z zamkniętymi oczami.
zgłoś
Właśnie , ufność na to pozwala...
zgłoś
wywaliłbym słowo " tylko" - ogranicza :))
zgłoś
Wieś,o to w tym chodzi...,że nawet "tylko" ma Cię nie ograniczać :) ograniczenia są w nas samych - tylko samych.
zgłoś
oj ja jestem pełen ograniczeń:)- właśnie ograniczam węglowodory :))
zgłoś
ach te próby....idę gotować spaghetti :)
zgłoś
to ja zjem jabłko :)
zgłoś
lepiej grejfruta :)
zgłoś
lepiej już było; jabłko na złość putinu..
zgłoś
pięknie:)
zgłoś
:) miło mi Jaro :)
zgłoś
od początku byłem pod wrażeniem:)
zgłoś
Platońska fortuna kołem się toczy:)
zgłoś
360 stopni :)
zgłoś
:)
zgłoś
bez zamykania oczu nic nie jest do śmiechu :) bardzo
zgłoś
wtedy więcej " widać " Marcel :)))
zgłoś
nie płacz maleńka - "...dam Ci serce szczerozłote i konika cukrowego...." :))
zgłoś
ona robi "a kuku" i " jestem i mnie nie ma " :) pozdro :)
zgłoś
mam inne zdanie; tylko zamykanie oczu od nas zależy; czy chcemy czy nie karawana jedzie dalej ... ale ilustracja i tekst ciekawe i refleksyjne
zgłoś
dzieki za odwiedziny Slawrys:)
zgłoś
no jak Żywiołek się zasmuci i obrazi to wypisz wymaluj:):)
zgłoś
:)) tak to bywa z Żywiołkami Aśćka :) pozdrawiam.
zgłoś
słodko i refleksyjnie...
zgłoś
dzięki :)
zgłoś
heh, chyba jednak nie wszystko, ale dużo, bardzo dużo:) fajna mała:)
zgłoś
Hossa , fajnie że zajrzałaś :) mała już trochę wyrośnięta na dzień dzisiejszy- stara fota :)
zgłoś
przypomniała mi się moja historia,kiedy byłam mniej więcej w jej wieku, nie pamiętam tego zdarzenia, ale opowiadano mi go bardzo często;d Byłam wtedy na spacerze w parku z mamą i zachciało misie siusiu. Więc podbiegłam do drzewa odwróciłam się do niego przodem, zakryłam oczy, a pupencje wystawiłam na świat i okolicznych ludzi. Z zamkniętymi oczami nikt mnie nie widział jak siusiam. Bo wstydliwa byłam;d
zgłoś
no to się teraz uśmiałam :))))
zgłoś
ja jak zamykam oczy to otwiera mi się wyobraźnia :) a od dzieci można się wiele nauczyć :)
zgłoś
Już zamykam :) I zmykam :)
zgłoś
:(((............
zgłoś