29 october 2012

diary

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Poniewczasie

Tylko natura przemija pogodzona, człowiek niepotrzebnie walczy.
Ale my nie mamy daru odnawiania.


Przedtem to się martwiłam, że mama jest samotna. Mama też się martwiła, że jest samotna, ale nic nie była w stanie z tym zrobić. Z tą swoją samotnością. Starała się, w miarę możliwości, ją polubić. Usprawiedliwić los jak to, czego nie miała siły pojąć. Mówiła, że jest dobrze, że robi co chce i kiedy chce, ale ja i tak czułam jej zbytnią wyrozumiałość dla siebie, której jednak nie można było poświadczyć, ponieważ, żeby to mogło być prawdą, potrzebny był ktoś drugi, kto dałby temu wyraz.
Teraz czuję pewnego rodzaju ulgę: mieszkają razem - matka z synem. Obydwoje zostali sami w swoim doświadczeniu odejścia najbliższej osoby, ale nie samotni.
Niechby tylko choć raz dziennie jedno drugiemu dawało świadectwo, że po coś się żyje z tą świadomością, która zawsze przychodzi już po czasie.


*izabela baczewska

Hania
29 october 2012 at 10:47

mi też lżej:) Nie lubię, gdy ktoś samotny...Buziak za pisanie ...

report

Istar
29 october 2012 at 11:12

przypomniałaś mi samotność mojego dziadka który nie potrafił zaakceptować bliskości osób z którymi nic go nie łączyło, mówił że więzi tworzy się latami, tylko po to by zerwać je w oka mgnieniu, to taka niesprawiedliwość, otaczał go zawsze wianuszek wnuków, którym nie miał nic do powiedzenia, byliśmy jak szklane kulki które cieszyły widokiem, ale jak szybko rozbijały się o ścianę za którą żył...:*

report

gabrysia cabaj
29 october 2012 at 11:16

ta ściana, za którą się żyje, Marzenko, to dla własnego bezpieczeństwa, bo każdy dla siebie jest swoim ostatnim miejscem...*

report

jeśli tylko
29 october 2012 at 11:16

niechby dawali świadectwo.. tak..

report

gabrysia cabaj
29 october 2012 at 11:18

jeśli tylko..........

report

Wieśniak M
29 october 2012 at 11:31

samotność wyuczona- ukułem sobie ten termin, po pewnej osobie którą znałem, samotnej przez bardzo długi czas.I kiedy nastąpiła chwila, możliwość zmiany takiego stanu- uciekła w swoją samotność bo jeszcze tylko do ńiej miała pewność...

report

gabrysia cabaj
30 october 2012 at 08:34

ech, człowiek jest największą zagadką, Wiesiu - i nie wiadomo, czy nie większą od Kosmosu;)

report

zuzanna809
29 october 2012 at 18:09

tekst smutny, ale i dużo w nim optymizmu. Podobno trzeba umieć być samotnym, żeby umieć być z innymi...:)

report

gabrysia cabaj
30 october 2012 at 08:35

ładnie powiedziane, zuza...:)

report

Leszek Lisiecki
30 october 2012 at 15:40

masz wyjątkowy dar pisania prosto do duszy. i to najczęściej tu i teraz... "po coś się żyje z tą świadomością, która zawsze przychodzi już po czasie. " właśnie niedługo wybieram się do W-wy odrobinę pocieszyć samotność...

report

alt art
30 october 2012 at 15:56

daję świadectwo..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register