|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (72) Proza (2) Dziennik (47) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (134) | |
kiedy przyleciały żurawie
odkryłem że deszcz pomalował biały sufit plamami
i przecieka dach
trzeba było go zerwać i zrobić nowy
tato zmarł zjechała się rodzina
a temat domu powrócił jak bumerang
po trzydziestu latach
wtedy to wuj Adolf narysował
projekt z wielkim salonem
i zaczął budować w wakacje
postawił mury do welbunku
zanim wybuchła trzecia wojna
"i gromy z jasnego nieba
trafiały z góry"
mama krzyczała
" do śmierci możesz mieszkać a po śmierci ani twoje ani moje"
szwagier nie odpuszczał " po moim trupie"
tata poszedł do olszyny się wieszać
wuj wyjechał na zachód i ucichło
rodzice wzięli skrypt na towar i postawili dom
brali też kredyty na jedzenie
kiedy przyjeźdźali letnicy
z wujem Adolem i rodzinką
w żniwa tato kosił
mama sierpem układała snopki na powrósła
a my wiązaliśmy stawiając stygi
pod stygą bańka z mlekiem
oraz pieczony chleb ze smalcem i skwarkami
letnicy opalali się i smarowali kremem
wódka i zastawiony stół wyrobami ze świniaka
a na deser słodycze i ciasto którego nie mogliśmy dotykać
babcia Wilska boczek szynkę kiełbasę
dosuszała na sznurku zawieszonym pod sufitem
tak żebyśmy nie podjadali
a ciasto piekła na święta
pewnie dlatego tak bardzo oczekiwało się świąt
teraz po latach poprosiłem brata żony
wylewnego architekta
by dokończył projekt rozbudowy domu
znalazłem majstra starej daty
tej wiosny kiedy żurawie znowu przyleciały
nad staw
zaczęliśmy budowę
historia zaczęła się od nowa
plandeki nie uchroniły nas przed deszczem
po którym musieliśmy wylewać wodę z domu
nie pamiętam już ile razy nas zalewało
na górze postawiliśmy pięć pokoi łazienkę
i salon żeby było tak samo
na kozły bite deski calówki do czoła i papa
wreszcie nie kapie nam na głowy
aby nie słyszeć koncertów dzieci
oddzielają nas dwie warstwy steropianu piątki
i wylewka tej samej grubości
powstawialiśmy okna i zaczynamy
prace wykończeniowe
w tym czasie dostawiamy garaż
i lato się zaczęło
a żurawie co jakiś czas
nadzorują budowę w przelocie
podczas euro miały asystę trzech wojskowych
helikopterów które straszyły starością i warkotem
no i myszy będą miały co jeść, a trzeba było wełnę szklaną albo skalną ;P
zgłoś
wełna idzie na docieplenie :)
zgłoś
:)) a która lepsza?
zgłoś
nie wiem ja tylko pracuję, zamawiam towar i płacę ;)
zgłoś
:)
zgłoś
pewnie kierownika budowy już masz...szkoda mam uprawnienia:)
zgłoś
heh gdybym wiedział to poczekałbym za Tobą :) kierownikiem budowy jest projektant i kuzyn (brat żony wuja Adola) - żeby tradycji stało się zadość i odeszła klątwa :)) pozwolenie i dziennik budowy też :))
zgłoś
a i na czarach się znam...i uprawnienia projektowe też mam...szkoda:(
zgłoś
świat jest taki mały -może kiedyś wpadniemy na siebie - i czar pryśnie :))
zgłoś
może nie wpadniemy, a czar będzie trwał...kto to wie?:
zgłoś
zaskoczyłeś mnie formą, dobrze się czytało,( chyba ceówki a nie calówki) reszta bez skazy najbardziej lubię czytać miedzy wierszami a tam Twoja miłość do ....żurawi
zgłoś
to deski o grubości jeden cal bite gożdziami cztero calowymi do kozłów o wymiarze 7x 16 cm - teraz dach najczęściej robi się na kozły bije się łaty i daje folie i blachodachówkę ale to pozorna oszczędność- deski bite na kozły do czoła potem na nie papa a dopiero na papę łaty i blachodachówka ewentualnie inne pokrycie dachowe -ceówki to metalowe ceowniki służące też do konstrukcji metalowych dachów - mój jest z drzewa impregnowanego :)) ano żurawie przylatują co rok nad staw i przynoszą wiosnę - myślę sobie że może są te same co roku -podobnie jak jaskółki :))
zgłoś
widzę Darku, że i Ty, na budowaniu się znasz:)
zgłoś
etam, od dziecka mam wrodzoną wadę poznawania wszystkiego i wkręcania się a potem robię to u siebie i z czasem staję się przypadkowym specjalistą (nie mówiąc o numerach jakie mi się trafiają :) najciekawsze było że zaprojektowane schody zabiegowe nie dało się wykonać i dwie noce siedziałem głowiąc się gdzie i kto zrobił błąd projektant na majstra a majster na projektanta -(bo na zabiegu były drzwi w małej odległości od roga i schody wjeżdzały w otwór ) w sumie przypomniałem sobie miłość do matematyki i znalazłem jeden brakujący schodek zwiększając wysokość stopnia o 1 cm do 17 cm i zmiejszając długość schodka z 31.5cm do 30 cm i całkiem dobrze się wchodzi :))
zgłoś
o miłość trzeba dbać...tę do matematyki też:)...wysokość przednóżka w normie...szerokość podnóżka też...zachowane 2h s=60-65...wygodne schody zaprojektowałeś...:)
zgłoś
no i sama widzisz że nieświadomie - ech żebym to ja miał takie szczęście w miłości --:)) pozdrówka :*
zgłoś
nie jest żle - na górze jest super siłownia i salon fajnie się patrzy, jeszcze trochę i wprowadzamy się na całego :))
zgłoś
no to parapetówka będzie :))
zgłoś
cieszę się że są osoby, które czytają te moje zapiski nawet jeśli nie zapisują komentarzy --ot wuj zza światów dalej się odzywa ale już poprawiony :)) Dzięki ....:))
zgłoś
lubię takie historie
zgłoś
a ja lubię się dzielić tym co mam -wspomnieniami i terażniejszością też -własnie sobie dopisuję i poprawiam te zapiski :))
zgłoś
sisey z VIIc był z wycieczką. :)
zgłoś
heh a ja w VIII obserwowałem - też byłem u Ciebie w tym samym czasie :)
zgłoś
Chyba widziałem tylne światła. Osinobus? :)
zgłoś
u nas chodziło się pieszo ;(
zgłoś
pielgrzymka w kolumnie marszowej, oczywiście
zgłoś
kolumną marszową to na 1 maja albo na pielgrzymkę do Częstochowy- do szkoły chodziło się przez pola -granicami, bo jak po polu to psami szczuli albo z widłami gonili
zgłoś
jeju. pamiętam jak to było. pamiętam jak dziś. hm...szkoda, że nie można tam wrócić. na te pola. choć na jeden spacer...
zgłoś
można się przespacerować granicami i nawet widać by nas nie było pomiędzy ogromną kukurydzą - :))
zgłoś
fajnie tak ...moje wspomnienia utknęły gdzieś i lepiej niech się nie budza [kłamię budzą się co chwilę a ja nie chcę pamietać ]cóż każdy ma wspomnienia czy chce czy nie ..pozdrawiam
zgłoś
a ja to tak samo z siebie bez wyrażnych zachcianek :))
zgłoś
dopki się zyje ma się wspomnienia potem już inni nas wspominają
zgłoś
i tak jakoś leci :))
zgłoś
a ciasto piekła na święta / pewnie dlatego tak bardzo oczekiwało się świąt / dobrze jest raz mieć, a raz nie - wtedy to mieć jest jak nektar bogów
zgłoś
dokładnie tak Emmo :)
zgłoś
masz troszkę tych doświadczeń... było miło pobyć tam troszkę z Tobą.
zgłoś
to tylko namiastka -mam bujny i zwariowany życiorys ----no to jak w rodzinie An :) (ps. Twój wirtualny wnuczek właśnie dodaje sobie rok przed osiemnastką :))
zgłoś
Uwielbiam go i wcale się nie dziwię że dodaje - od dawna był taki dorosły i mądry.Pozdrów go ode mnie.
zgłoś
:)) jak dotrze do domu (a to może długo potrwać bo ma wakacje)
zgłoś
'kiedy przyleciały żurawie odkryłem że deszcz pomalował sufit plamami i przecieka dach' pamietam twoje nieporadne zurawie w ubieglym roku Darku :) dzis mqaja moc :)
zgłoś
wiesz jaki mam talent w pisaniu - musieliście wszyscy prawie miesiąc poprawiać żeby wyszło po ludzku :))
zgłoś
my?
zgłoś
no a kto- ? anioły i diabły nie chciały ;) -podepnę żurawie jak się da to zobaczysz ile trumli się pociło i Ty też :))
zgłoś
zajebisty wiersz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!spocilam sie
zgłoś
przyleciały żurawie i razem skrzypią / z żurawiem studziennym // jaskółki pod jaskółką gniazda zakładają / aż czas się staje niecodziennym :)) Coś podpięłam :)
zgłoś
cieszę się i lecę do Ciebie ;)
zgłoś
Popatrz ile nazw pochodzi od przyrody: żurawie, jaskółki, jest ich więcej. Sporo z domem związanych :)
zgłoś
wiem wiem -ja byłem przez przybraną babcię chowany ;))
zgłoś
Niektórzy wiedzą a nie zauważają. Czasami też nie zauważam i dopiero kiedy przeczytam - jak w Twoim wierszu, to mnie się kojarzy :)
zgłoś
a babcia pamiętała wojny i jej koleżanka 103 lata żyła -przecież od kamienia łupanego się zaczęło a może od gliny - matka ziemia była napewno a człowiek naśladował zwierzęta i obserwował naturę no i sobie ulepszał a może robił trumnę dla siebie -- cholera wie czy to postęp czy samobójstwo -efekty widać
zgłoś
BARDZO podoba mi się Twoja historia, Darku:-)))
zgłoś
jeszcze się pisze - takich historyjek to mam całe pliki -gdybym jeszcze umiał je zapisać to nie musiałbym budować domu ;) - uuf kiedyś komendant policji powiedział mi że chyba się zwolni i zacznie pisać o mnie książkę to więcej zarobi - ale to już będzie inny temat dziennika :))
zgłoś
ileż tu wspomnień. lubię wspominki. wiesz to prawda? uśmiechy Darku :)
zgłoś
jakoś tak mnie naszło - pewnie że prawda - nie umiem pisać i nie umiem zmyślać :)) jak będziesz kiedy przejazdem to zobaczysz no euro już przeleciało i helikoptery też ale żurawie dalej są u mnie "na bagnach " po moim chrzestnym :))
zgłoś
jeszcze się pisze - takich historyjek to mam całe pliki -gdybym jeszcze umiał je zapisać to nie musiałbym budować domu ;) / dawaj Darku
zgłoś
nie da się tak na zawołanie - zapisuję jak się zapomnę :)) albo nieświadomie z kimś się zagadam w komentach :)) zaraziłem się od Was trumle :))
zgłoś
Wciagnelo mnie do tego domu :) Swietnie napisane, obrazowo :) Pozdrawiam serdecznie Darku :)
zgłoś
miło Cię gościć :) pachnie żywicą i dużo miejsca - dziękuję i też serdecznie :))
zgłoś
Ech, wspomnień czar....
zgłoś
nawet są te aktualne :))
zgłoś
Nic nie zastąpi kraju lat dziecinnych, chociaż czasem łezka z oka spadła i nie pamiętam, kto był wtedy winny, zapachy dzieciństwa, łyżkami bym jadła...
zgłoś
ba i ja z natury jestem łakomczuch i nawet sobie myślę że nie wydoroślałem bo od środka dalej jestem dzieciakiem i mam "wariackie" pomysły a czy to ważne kto i tak sie jakoś los układa raz lepiej a raz gorzej -pozdrawiam :))
zgłoś
My przecież dat nie pamiętamy Tylko smak gruszek wnika Placek z wiśniami, mamy Chleb, wprost z sabatnika Dzieckiem z nas każdy się rodzi Dorosłym się bywa, czy się zgodzisz;) Odpozdrawiam, miło się czyta Ciebie :)))
zgłoś
mniam :)no to się zgadzam i jeszcze podziękuję :)) dobrej nocy
zgłoś
epopeja cała, mnie się ta opowieść spodobała za upór bohaterów, ciepło , za trochę chaos w opowiadaniu, cykliczność budowy domu podkreślają te żurawie, ten dom ma duszę, wiele wspomnień, naprawdę przeczytałem z zaciekawieniem, dobrze się czyta
zgłoś
i co ja mogę tu powiedzieć, cieszę się że zatrzymało i dziękuję :)
zgłoś
Darku, napisałeś wzruszająco, wróciły wspomnienia domu rodzinnego, ech! Dziękuję;)))
zgłoś
no i czuję jakbyś była moim medium a może odwrotnie :) ja dziękuję bardziej ;)
zgłoś