długie korytarze zsiniałe od światła
zaciskają się jak przełyk
niezliczona ilość zamkniętych drzwi
powoduje zadławienia powietrzem
z łazienek raz po raz wychylają się dzieci
pokasłują
vis-à-vis okien nagie kobiety
oraz tłum ludzi wytykający palcem
ich obwisłe fałdy i tłuste uda
wołają mnie po imieniu
absurd
nie zapisałem się na żadną lekcję
o szóstej przyszła pielęgniarka
spokojnie
zrobię panu zastrzyk
czasem mój świat zachodzi szarością...jak każdy....
report
wiele sugerujący wiersz
report
dziękuję za odwiedziny
report
mózg musi mieć zajęcie, im bardziej ciało bezwładne..
report
to prawda
report
jak ja lubię Cię czytać!
report
jakże miło to czytać:)
report
baaardzo odczuwalny tekst, jakby powstał w jakimś majaku, gorączce - super
report
dziękuję :)
report
pozdrawiam i dziękuję :)
report
znakomite
report