Odnowa
nie ufam dobroczyńcom, ulicznej przyjaźni
budowanej z bakszyszów, wieży Babel
w niej różnie zwiemy tego samego boga
jednakowo dla siebie źli, wychwalając miłość
różnimy się sposobem obmywania twarzy
żywych i martwych, naszych rodziców i dzieci
nic nie zmieni, wspólny posiłek i modlitwa
na wszystkie strony świata, będzie pochwalony
a ja zostanę w przestrzeni, pomiędzy nami
wygodnie zobowiązany, być dobrym dla ciebie
nie wierzę w dobroć dla siebie..
zgłoś
to nic złego
zgłoś
zły się uśmiecha pod nosem..
zgłoś
zaufanie ...przymiot na który trzeba sobie zapracować...miłego :)
zgłoś
w uproszczeniu tak to może wyglądać, ale nie podoba mi się określenie - zapracować - .
zgłoś
fajnie, tylko konia z rzędem temu kto wytłumaczy, co znaczy "być dobrym"...:)
zgłoś
koń z rzędem by się przydał, natomiast to >być dobrym< rzeczywiście dla każdego może znaczyć coś zupełnie innego, może trzeba poddać się intuicji i empatii : )
zgłoś
zastanawia mnie przecinek w ostatniej..
zgłoś
to dobrze
zgłoś