Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 15 june 2019

Dogmat

 
Smutno mi, Boże.
 
Gdy pośród snów w najciemniejszym szkarłacie
sprzedajne kobiety z przesadnie wydętymi wargami
marzą, choćby o szklance gorącej herbaty.
 
Tani mężczyźni ozdabiający zbyt krótkie palce
najtańszym tombakiem płaczą pokątnie
po krytycznej dawce lichej whisky.
 
Gdy potężny głos rozsadza sklepienia na części,
później niknie rezonując pomiędzy ofiarami
złożonymi na dowód miłosierdzia.
 
Piaskowiec nie wyklucza pomyłek
i zazębień snów proroczych, jednak
ból wżarty w cegły.
 
Ze szczególnym uwzględnieniem fundamentów,
gdzie bezlik stosów czekających 
na zaognienie.
 
Smutno mi... Boże.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 6 june 2019

Motyli taniec

 
Pieśni wymruczane przez ściśnięte
pięści więzną w ścianach.
Na poły spalonych znakach
niedokończonej apokalipsy.
 
Jeźdźcy wciąż czekają, zostawiając
ślady stóp w popiele. Szaleni
prorocy wieszczą z zwęglonych kości
kolejne nadejście.
 
Tymczasem dzieci wyciągają ręce
po nowe zabawki, chociaż padło już
słowo. Pierwsze.
 
Świt budzi motyle, w końcu
zatańczą nad gruzowiskiem.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 2 june 2019

Inny wiersz

 
Wojna wciąż się tli w kieszeniach
konsumentów stylu życia.
Ukryty za parawanem odmierzam czas
na palcach, licząc do dziesięciu.
 
Później już wyższa matematyka,
podobno też poezja,
a przynajmniej tak twierdzą
cierpiący na brak słowa.
 
Oraz pozostałe niedoskonałości języka
drętwiejącego od coraz częstszych
przemilczeń. 
 
Zresztą po co nam puenta,
skoro wciąż tkwimy dokładnie pośrodku
zabazgranej kartki.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 30 may 2019

Skrzyżowania

 
Objawienia spływają do rynsztoków,
użyźniają gleby, na których posiane
ziarno i plewy.
 
Drzewo wiadomości usycha wystawione
na widok publiczny.
Sok ścieka po brodach nawiedzonych,
codzienna dawka umęczeń.
 
Rytualne umycie rąk i zachód
słońca coraz piękniejszy.
Nad przeklętym Jeruszalem.
 
Stygmaty pozostawione w pustostanach,
na nic korony cierniowe. Tkwiące
głęboko, ewentualnie płytko – życie
to tylko życie.
 
Brak argumentów, martwe litery
siedmiu grzechów.
Na przykład we mnie, ucho igielne
oraz niebo gwiaździste.
 
Wciąż rozłożone horyzontalnie,
zmruszały drogowskaz na drodze
mlecznej.


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 25 may 2019

Domniemanie

 
Masowe wymieranie smoków jako efekt deficytu
dziewic. To nie jest opowieść dla dzieci, 
a już na pewno z morałem.
 
Legendy, baśnie, klechdy – mniejsza z nazwą,
na początku było kłamstwo, za to ładne,
opakowane w niewinności.
 
W stylu naczytali się poezji w towarzystwie
pełnych kieliszków. Zresztą za siódmą górą i rzeką 
nigdy nie było królestwa.
 
Tym bardziej krainy mlekiem i miodem płynącej.
Chyba żeby poszukać głębiej, 
za którymś kręgiem nieba albo piekieł.
 
Lecz to zupełnie inna bajka, niekoniecznie
na dobranoc.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 16 may 2019

Dopusty

 
Łatwa przyswajalność:
 
wszystkie plagi w pigułce do połknięcia między
jednym a drugim kęsem powietrza.
Naturalnie nasyconego czyśćcem.
 
Pokuszenia:
 
srebrniki i czarne koty, miotły, sabaty.
Pornografie.
Marzanny i halloweenowe dynie.
Wszystki pozostałe grzechy.
 
Następne herezje:
 
Ze skraju świata spadli na dupy,
tu wychodzi brak kultury.
Oraz małostkowość piekieł.
 
Innymi słowy opętanie i najlepsze lekarstwo:
auto-da-fé i oczyszczające płomienie. 
Jeszcze papier.


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 9 may 2019

Jajko niespodzianka

 
Podobno istnieje życie poza internetem,
prawdopodobnie to bajka, jednak
niosę w koszyczku przeróżne.
Tajemnicze indegriencje.
 
Poświęcę je wrzątkiem, w niektórych kręgach
zwanym wodą ognistą.
Tymczasem, niezapominając o palemce,
trę chrzan.
 
Na bardzo grubych oczkach,
puszczanych bez wyczucia,
obrazoburczo. Wbrew oficjalnie
przyjętej linii parti.
 
I żadnej magii, wystarczy kliknięcie
w skorupkę – wylęg, przecież czym nasiąknie
tym śmierdzi. A zajączek 
niknie za miedzą – gruszki na wierzbie.
 
Taka to symbolika, bez zdziwienia,
skoro pisanki zrobione długopisem
bez wkładu.
 
Alleluja i do siego
– nie te święta, ale liczą się chęci.
Do brukowania drogi. Chrzan starty,
będzie piekło.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 29 april 2019

Pozycjonowanie nadobowiązkowe

 
Kurtyzany kultywują tradycyjną sztukę
wiercenia dziur za pomocą korundowych wierteł
– oto jest słowo wstępne 
Kamasutry zapisanej szkłem na piasku.
 
Niewątpliwie należy to uznać za bluźnierstwo
nierozerwalnie połączone z krzywoprzysięstwem.
Żadna tam "dzikość serca", zwykłe wyrachowanie
z błędów i wypaczeń. Albo innych okrągłych haseł.
 
Z uwzględnieniem sztandarów podartych na szarpie
oraz opakowań zwrotnych po napojach powszechnie
uznawanych za niestrawne. A jednak sycące
wszelkie nieumiarkowania, szczególnie po północy.
 
Także pozostałe bajdurzenia, plecenie wianków do rzucania
w przestrzeń pomiędzy głupich i mędrców.
I najważniejsze – sardoniczny śmiech, gdy na siebie warczą
ustalając prawdy kardynalne.


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 16 april 2019

Rok wygaszonego słońca

 
Zacznijmy od: cała para poszła w las.
 
Do wszystkich bełkotliwych wypowiedzi zobowiązuje
hasło znane od dzieciństwa, 48 punktów na marginesie
księgi metrykalnej: życie zabija – rzuć teraz.
Tylko porad nie udzielają pod żadnym z numerów.
 
Na początku była kropka skoro zawsze będzie na końcu.
 
Doomsday – jak mawiają Amerykanie zawsze skłonni
do uproszczeń w etymologi. Zresztą niewiara w ludzi
na księżycu to lekka przesada. Choćby nawet sceptycyzm 
był wyssany wraz z szorstkim dotykiem bezimiennego ojca.
 
Zakończmy na: muchy spacerują po skórze.
 
Ta rozpięta na ramie pustego okna od wszystkich mieszkań,
w których nigdy nie wyszeptywano zaklęć nad kociołkiem.
Pełnym gęstej zupy jarzynowej. Albo żeby słowo się stało
choćby na ułomek, ten ukuty od ułomności, sekundy. 


number of comments: 2 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 13 april 2019

Amortyzacja amortyzatorów

 
Urodzony na strychu, miejscu niejednej
inicjacji, wciąż schodzi w dół, schód
i schód – jak wiadomo syf i na dokładkę
zachwiania poręczy.
 
Do tego natrętne wizjery łypiące nieprzychylnie
oraz łapczywe oddechy na półpiętrach.
Tam gdzie dociera najbrudniejsze światło
spowite w mgłe szarych okien.
 
Jeszcze nieśpieszne brzęczenie much
znudzonych nieistotnym kolorem lamperii.
Suchy dotyk ścian spiętrzających się w dom
z najniższych kart i kartek zapisanych
najstarszym pismem analfabetów.
 
Obiecującym otwarte drzwi klatki
tuż obok koślawych hieroglifów, znaczących
mniej więcej : wampirom też psują się zęby,
bardzo możliwe, że na szczęście.
Lub ku potępieniu dentystów.


number of comments: 3 | rating: 0/5 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Dogmat, Motyli taniec, Inny wiersz, Skrzyżowania, Domniemanie, Dopusty, Jajko niespodzianka, Pozycjonowanie nadobowiązkowe, Rok wygaszonego słońca, Amortyzacja amortyzatorów, Zegar z sekundantem, Elementy kontrastu, Raz, raz, raz, Ziemia wczorajszego boga, Hmm..., Wykreślanki, Przyśrodowe ambaje, Pomiędzy nami, Biuro porzuconych, Hipokamp w karmelu, Czad na czacie, Gra w kolory, W gruncie rzeczy, Serce, dusza – coś się we mnie, Syndrom niespokojnych słów, Zamulenia, Ciuciubabka na gzymsie, Antypiosenka dla zadżumionych, Ekspozycje, Śmietnikowy Dziadek Mróz, Na uwięzi, Niepomieszczenia, Sekwencjonowanie, Składak, Wiersz dla ludzi, którzy boją się much, Na jałowym biegu, Tragedia samoobsługowa, Nie mam czasu dorosnąć, Industrializacja słówka, Elektrony niewolne, Golgota zarosła kurzem, Poślubienie, Na podobieństwo, Kamień na kamieniu, Ostatni obrót sfer, Drzwi w suficie, Zapiski na skórze, Ucho van Gogha, Milion lat po naszej erze, Codzienne trzeźwienia, Chodzenie za siebie, Wdech, Ewolucje, Krótkometrażówka, Zwielokrotnienie, Kroto chwile, Zwrócenia, Tuż przed, Przemieszczenia, Spiskowa teoria nieba, Polowanie na jednorożca, Kici, kici, Delirium tremens, Koło wrotek - wariacje, Wiersz w sosie własnym, Wiersz pijany, Wiersz zdołowany, Światło ość, Remedium na jaskrawości, Obiata dla bezimiennej, Nieodkupienia, Oby nam się, Pory karmień, Reklama nowego dekalogu, Zagwozdki, Infantylka, Szeroki front burzowy, Dookolność, Sztuka niekochania, Samospalenia, Vis vitalis, Nocnik filozofa, Popołudnik fiilozofa, Gniot, Bez akcentowana, Ucieczka w przestrzeń, (Para)filia, Prehibicja, Paznokcie nie bolą, Owadzi śpiew, To mógłby być wiersz, Wyjałowienie, Historyjki naturalne, Pozycje nieobowiązkowe, Cuda na kijku, Nie palę z wrzosowego cybucha, Pokręcenia, Między innymi, Zgon oostatniego dywanu na osiedlu, To będzie bardzo patetyczny wiersz, Za oknem, Fiksacje, Misterium szarości, Korespondencja z martwego lasu, Interdyscyplinarki, Bal z okazji końca świata, Monodramy, Ex machina, Palec w oku, Słowo dla niepiśmiennych, Ciszenie, Pusto stany, Zacienienia, Raj ateistów, Na salonach zaciemnienie, Konsumpcje, Ukręcenia, Tekst z silnym akcentem, Misteria, popołudnie, Zbicie z pantałyku, Hucpa, Niedźwiedzie opuściły klatki, Drę łacha, Niedźwiedzi nie wolno trzymać w klatkach, 13 reakcji wykrztuśnych czyli łyk absyntu, RRSO 0 (bełkotezja), Głupch rozmnażają się przez pączkowanie, Mruczenia, Chip w głowie, Fatum czekania, Ćmienie w ciemieniu, Symultanka, Dinozaury jednak nie wymarły, Efekt martwego motyla, Ślimaki w samlocie, W tym roku nie padał śnieg, Dekantancja, Szampańskoje, Zupa trojańska, Bezsenności, Świąteczne wiadomości dla niepoczytalnych, Wiersz surowy, Sprośności, Kolaps, W podtekstach, Redundancja, Kość węgielna, Zbrukanie, Troja. Dzień po, "Już witał się z gąską",

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register