16 kwietnia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wariacje


Człowiek i jego wszystkie pożegnania;
torby z wotami  za cudowne uleczenia;
ciężar przedwieczornej chandry;
anioł zagład opatrzony opaską na ramieniu.
 
– Oto rzeczy, których boję się najbardziej.
Więc znikam w deszczu, przemoczonymi
kieszeniami ściskając dziury na wylot ulic.
Nieoznaczonych w planach na najbliższe stulecie.
 
Chociaż zapewne składam się z powtórzeń,
nic nie znaczących słówek,
to jednak szkoda minionych i przyszłych światów.
Beze mnie lub dla mnie nieistniejących.

alt art
16 kwietnia 2016 o 13:49

niepewność kroków pomiędzy bezlicznymi światy nie jest seksy..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się