Już od kilku lat nie piłem
z tobą wódki.
A rośnie we mnie potrzeba
ponownego splunięcia w trzewia
życia.
Jednak kieliszki pełne nadaremnie,
po drugiej stronie jesteś abstynentem,
uspokojony największą z przygód.
Jarkowi
trochę trwało, nim wymyślono koniec..
zgłoś
...
zgłoś
nie podoba mi się ta metafora: trzewia życia i usunęłabym inwersję
zgłoś