17 september 2010

fistful of House

Na pytanie, czy można napisać wiersz o ulubionym serialu,
odpowiadam, że ja również bywam wrednym skurwysynem
i staram się, żeby to mnie kręciło. Kurewstwo mojej matki jest,
rzecz jasna, umowne, ale uwiera równie, a może bardziej.
Zaraz przyplącze się tutaj Bóg, bo zazwyczaj go nie lubię
i wciąż milczę, że nie wierzę. System wymaga deklaracji. Nad łóżkiem
jak wróżki
zdychają anioły.

Mimo wszystko Neverland i jego zwiędła konstytucja.

Czas się wyprowadzić, zanim wszystko przejdzie w bolenie,
a bolenie w bezmiar. Zaczęło się od twojej nagości,
pamiętasz? A przecież w innych stanach cię nie ogarniam
– zbyt łatwo przytrafiają mi się słowa. Tak naprawdę
nigdy nie byłem od dotykania, więc zabiorę swoje
(właściwie wciąż nie wiem, czy mam tutaj coś swojego)
i skieruję się do wyjścia. Po drodze pewnie napotkam twoje usta

chłód i blask.



_______________--
oświadczam że formatowanie na TRUML.com jest tendencyjne i dyskryminuje teksty w formacie cegła, i że w walce z nim opadłem z sił, osiwiałem i na końcu poległem, więc tekst powyższy wygląda jak wygląda, a nie powinien
nigdy więcej - przerzucam się na słupki




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register