9 czerwca 2011

poezja

Nesca
Nesca

spodnie

Poranek na kacu choć nie piję, gdy pracuję
i przysięgam, że poszłam spać trzeźwa
I ten cholerny ból głowy. W słuchawkach Eldo mówi mi,
że mam założyć jego spodnie na godzinę.
Ja przecież właśnie noszę spodnie
i najmniej raz dziennie jakiś idiota odchodzi,
bo małolata mu nie będzie wydawać poleceń. O nie!
Szef się tylko zaśmieje, bo ego zostawił przed drzwiami.
On też ma dość. Dobrodusznie tłumaczę tym kretynom,
że wykonywanie poleceń mają w umowach.
Bardziej niż pracja po godzinach i klimatyzacja
dusi mnie tylko nadmiar testosteronu.
Załóż moje spodnie[...] zobaczysz jak żyję
Załóż moje, co?
Gdybym chociaż była feministką...
Moja macica - moja sprawa i nie trzaskaj drzwiami wychodząc.
Szef mówi, że prowadzimy bizness, a nie burdel
i to się ma nijak do płci. Jego posłuchają.
Jeszcze tylko parę podpisów i idziemy.
Założ moje spodnie... W domu także ja je włożę.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 czerwca 2011 o 22:51

lubię Cię czytać, nie wiem, dlaczego. piszesz tak swobodnie. naturalnie i trafnie. te wiersze do mnie po prostu mówią. popraw literówki.

zgłoś

Nesca
10 czerwca 2011 o 14:35

béde wdzieczna jesli mi te literowki wytkniesz, bo ich nie widze:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
10 czerwca 2011 o 14:38

Nesca, poprawiłaś, szachrajko :P ;)

zgłoś

Nesca
10 czerwca 2011 o 17:16

jedná tylko, wiecej nie znalazlam:)

zgłoś

Szel
10 czerwca 2011 o 02:37

z dokazywaniem to jest inksza inkszosc Nssco..ale podpis grozi kryminalem:)

zgłoś

Nesca
10 czerwca 2011 o 14:34

nie strasz nie strasz:)

zgłoś

JoT Eff
10 czerwca 2011 o 08:02

No i w ten sposób, lecąc po nowościach, dotarłam do mojej ulubionej autorki. I tu tekst jest o czymś, zgrabnie napisany. Nie żeby jakiś wymiatacz, ale nie da się napisać za każdym razem wymiatacza, przecież.

zgłoś

Nesca
10 czerwca 2011 o 14:34

ten tekst już tu był, ale okoliczności zmusiły mnie do uporządkowania moich tekstów i ten poprawiłam jako pierwszy:) ps. ty też jesteś moją ulubioną autorką:)

zgłoś

gabrysia cabaj
10 czerwca 2011 o 14:43

proza

zgłoś

Ania Ostrowska
2 lutego 2012 o 21:54

w ostatnim wersie wywaliłabym "ja"

zgłoś

Nesca
2 lutego 2012 o 21:56

trafne, ale to bardzo stary tekst i nie chcę w nim już grzebać:*

zgłoś

Ania Ostrowska
2 lutego 2012 o 22:00

kpw :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się