2 listopada 2010

poezja

Karol Ketzer
Karol Ketzer

punkt wyjścia

tekst z okolic marca





na ulicy bałtyckiej okna parterowe są
na poziomie fiuta

zagadkowy sposób w jaki kolory
mieszają się

światło skleja kawałki jakie zostały ze mnie
po wniebowstąpieniu

dyskretnie uwidatnia je

w chwili obecnej
spoglądając przez otwarte okno
czekam aż przez nie wskoczysz
ponadto

ostatnie papierosy
są najcenniejsze
więc powoli

celebruję ich śmierć

Laura Calvados
2 listopada 2010 o 19:22

nono, całkiem, że nawet

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 listopada 2010 o 21:03

Jakiej ulicy Bałtyckiej? W Sopocie?

zgłoś

Karol Ketzer
2 listopada 2010 o 21:13

ta, jak chcesz to ci mogę pokazać te domy ;]

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 listopada 2010 o 22:15

He he. Ziomal. Moja rodzina mieszka tam od pokoleń i będą mieszkały następne pokolenia. Niestety, bywam rzadko.

zgłoś

Karol Ketzer
2 listopada 2010 o 22:16

no ja też się wyniosłem ostatnio ;]

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 listopada 2010 o 22:23

Moją rodzinkę na pewno pan zna, przynajmniej z widzenia. Ania Czaj...........

zgłoś

Karol Ketzer
2 listopada 2010 o 22:24

a nie nie ja tam tylko chadzałem czasami, jestem człowiekiem wrzeszcza to znaczy byłem ;]

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 listopada 2010 o 22:33

Trudno

zgłoś

Jarosław Trześniewski
3 listopada 2010 o 09:05

Wrzeszcza? Wajdeloty, Grażyny te okolice? Ech:):)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
3 listopada 2010 o 09:06

PS prędzej mi Galeria Bałtycką pachnie niż ulicą:):)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
11 listopada 2010 o 10:11

w sprawie papierosow to polecam spalenie ich na stosie

zgłoś

Kate Prozac
21 listopada 2010 o 13:25

szkoda,ze nie bedzie Cie w Lodzi we wt:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się