Poetry

SynMarnotrawny
PROFILE About me Poetry (13) Prose (1)



13 july 2021

Ona bez skrzydeł

Spotkałem cię na plaży, nagość – forma bycia bogiem.
To w końcu mój kawałek nabrzeża,
weszłaś tu nieproszona i dobrze, że też byłaś
naga.

Nie przypuszczałem, że kształt dupci
doprowadzi do ekstazy. Kurwa, ależ mnie wzięło.
I ten rower – mam problem z nogą, a on, ten rower,
pewnie jeździ sam.

Nie mów, że jesteś tu przypadkiem. Za dużo,
jak dla starszego pana, za mało dla młodzieńca,
ale w sam raz dla męża. Mężatka? Nie.
Za młoda, jak na moje marzenia.

Lubisz rozmowy do rana? Nie mam słów,
by cię zatrzymać. Nawet nie spróbuję.



number of comments: 0 | rating: 0/0 | report | add to favorite

Comments:




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register