12 maja 2011

poezja

dintojra
dintojra

manowce erotyki

otulam się płaszczem rozkoszy - hedonistyczna tarcza
odklejam się od sprofanowej rzeczywistości
wszystko niszczeje
              przemija
rozkosz nigdy.
ginę w otchłani gdy bezwstydnie obnażasz ciało
gdy eksplorujesz mnie językiem
i opadasz na promieniującą powłokę
zapalasz papierosa nonszalancko się zaciągasz
duchowa pornografia
nigdy nic nie mówisz a ja czuję dreszcze nieprzyzwoitości
gdy okrywa mnie przeszywający wzrok geniusza -
                                      ot wzniosły erudyta
gubię się w cielesności
mojej
        twojej
wypukłości kształty figury
dłonie mogące należeć do pianisty
                                                 nie należą
sycę się nagością
trójwymiarowym kolażem
         fotografią
         akwarelą
         rzeźbą
nie żegnasz się wychodzisz
nie godzę się z powrotem
tłamszące realia
czołowe zderzenie pogubionej cielesności
w paranoicznym świecie

P
12 maja 2011 o 21:01

nie podoba mi się, trochę przegadane i masę oczywistości - a i ta wersyfikacja, nie pomaga wierszowi.

zgłoś

dintojra
12 maja 2011 o 21:07

Zauważyłam Piotrze, ze żadnego z moich 'dzieł' nie lubisz. ;)

zgłoś

P
12 maja 2011 o 21:10

ojj tam, może mam ciężkie dni ;) te dni ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
12 maja 2011 o 21:10

w pornograficznym świecie - przeczytało się;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się