28 czerwca 2010

poezja

Rmk
Rmk

Sad Ewy

DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO
DRZEWO

Igor Bielenik
28 czerwca 2010 o 19:00

a może Sąd? tak się zastanawiam o co chodzi w tej zabawie słowem, sylabą? bo widziłem też drugą próbę, tę z podziałem na sylaby. drze wo da i mię E wa gin a dam gen italia ;DDDDD

zgłoś

Zula Alive
5 lipca 2010 o 21:56

Ezoteryka. Parapsychologia. Wiersz? Nie.

zgłoś

Rmk
28 czerwca 2010 o 19:42

Myślę, Igorze, że wszystko jednak zależy od punktu widzenia, a ono tak naprawdę nie może do końca być bezsensowne, w sensie nieodpowiedzialności... A przecież, w samej rzeczy temat dotyczy wyboru, korzenia wyborów (sic!). To o treści, a forma jak forma, uważam że droga jest wytyczona...

zgłoś

borys
3 lipca 2010 o 21:06

W marcu tysiąc dziewięćset dwudziestego piątego roku narodziło się dziecko, nazwane na chrzcie Ezekiel. Chłopak ten, osobliwej urody, przyszedł na świat chorowity i słaby, lecz od innych różnił się tym jeszcze, że natura obdarzyła go wszystkimi zębami od razu, urodził się mając zębów dwadzieścia, a wszystkie zdrowe i mocne. Chłopak ten miał również i tę cechę szczególną, iż nie lubił mleka; karmiono go pieczywem i mięsem, a on odwdzięczał się otoczeniu łagodnym usposobieniem i miłym uśmiechem którym obdarzał każdego prócz swojej matki. Było to wielkim utrapieniem dla rodziców, do matki bowiem nie uśmiechał się wcale, ojca natomiast gryzł boleśnie i ignorował. Uwielbiał za to wszystkich innych ludzi. Pewnego dnia, we wrześniu tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku, Ezekiel poczynał sobie z Zośką z naprzeciwka w lesie, gdy nagle zza drzew wyłoniła się zwierzyna łowna, umykająca co koń wyskoczy. Niebywale zwinny nasz bohater ukrył się jednym susem na wierzchołku rosnącej opodal wierzby, podczas gdy jeden z jeleni zawadził kopytami o Zośkę, przewrócił się, następnie łbem wyrżnął w pień i zdechł. Gdy wszystkie zwierzęta opuściły zagajnik, Ezekiel wziął nieprzytomną Zośkę na plecy i postanowił przedostać się do Londynu. W tym celu skierował się na zachód. Wędrówka Ezekiela była żmudna i trudna, więc po chwili umarł.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się