Przykro mi Panie Rafale. Para poszła w gwizdek. Kilkanaście słabo zwiazanych ze sobą zdań, czasem trafnych, czasem mniej. To trudno nazwać poezją. Zmęczona recytacja poparta zawilgoconą pracą kamery i rozchwianym barowym głosem. Gratuluję jednak nakładu pracy i determinacji. Za dużo narzekam. Wiem. Zabieram się do pracy.
takkk... wiersze a poezja to jak czarne i białe... może to i wiersz, a na pewno nie poezja... zresztą dobry recytator z kiepskiego wiersza cudo zrobi czytając ... tylko gożj jak kazdy sam czyta
Przykro mi Panie Rafale. Para poszła w gwizdek. Kilkanaście słabo zwiazanych ze sobą zdań, czasem trafnych, czasem mniej. To trudno nazwać poezją. Zmęczona recytacja poparta zawilgoconą pracą kamery i rozchwianym barowym głosem. Gratuluję jednak nakładu pracy i determinacji. Za dużo narzekam. Wiem. Zabieram się do pracy.
zgłoś
takkk... wiersze a poezja to jak czarne i białe... może to i wiersz, a na pewno nie poezja... zresztą dobry recytator z kiepskiego wiersza cudo zrobi czytając ... tylko gożj jak kazdy sam czyta
zgłoś