|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (74) Fotografia (39) Książki (3)
Pocztówka poetycka (4) O autorze Znajomi (87) Kolekcje (1) | |
Oplatam się ośmiornicą własnych rąk,
szczelnie izolując od zbędnego otoczenia.
Są dłuższe niż rano, ciągną się bez końca,
przerośnięte tatuażami z żywej podłogi.
Matryca ciała koduje każdy kontakt.
Krew bulgocze jak serotoninowa zupa.
Tkanka kołdry jak skóra kobiety owija
miękkim jedwabiem ciepłego dotyku.
W kokonie mięsa i stłoczonych wyrazów,
ściskam zębami rozbłyski w głowie.
Pod ścianą pokoju, w cieniu smoka,
napinam mięśnie spinające przestrzeń.