14 july 2026

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

Autonomia dotyku

Oplatam się ośmiornicą własnych rąk,
szczelnie izolując od zbędnego otoczenia.
Są dłuższe niż rano, ciągną się bez końca,
przerośnięte tatuażami z żywej podłogi.

Matryca ciała koduje każdy kontakt.
Krew bulgocze jak serotoninowa zupa.
Tkanka kołdry jak skóra kobiety owija
miękkim jedwabiem ciepłego dotyku.

W kokonie mięsa i stłoczonych wyrazów,
ściskam zębami rozbłyski w głowie.
Pod ścianą pokoju, w cieniu smoka,
napinam mięśnie spinające przestrzeń.

belis
25 july 2026 at 13:16

Ten wiersz się czuje na skórze.

report

Rafał Muszer
27 july 2026 at 08:35

To dobrze bo on właśnie jest o drugiej skórze.

report

piórko
26 august 2026 at 14:40

Wow ten wiersz czuje się całym ciałem i sobą. Dwie pierwsze najbardziej do mnie przemówiły. Czytając pomyślałam "Skąd ja to znam" - takie mi bliskie.

report

Rafał Muszer
30 august 2026 at 15:46

To dobrze.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register