3 stycznia 2016

poezja

RM
RM

o ostateczności albo opowieść wigilijna

Ktoś jęczy za ścianą jakby chciał uciec z tego domu,
miasta i w ogóle. I wpaść do innego miasta, domu,
za ścianę. Psy bowiem czasami biją swoich Panów.
 
Ostateczność rzeczy i sytuacji przelatuje obok mnie.
Pozostajemy na siebie bez wpływu. Płyniemy równolegle,
ale osobno. Całkowicie nieświadomi miejsca i momentu.
 
Mój kot zaczyna dzień liżąc mnie po stopie jak pies,
a ja już na początku wigilii jestem skończony
w paru knajpach, w jednej znajomości i w oczach.
 
Ostatecznie jednak przeżyłem, chociaż leżę martwy,
na starcie do kolejnej kompromitacji. Jak niemądry
uczeń, zakleszczyłem się w permanentnej konfrontacji.
 
Wstydzę się ostatniej myśli, bez której nie mogę wstać.
Koniec nie będzie ostateczny, nawet jeśli
popracuję nad nim tak, jakby taki miał właśnie być.

Ananke
3 stycznia 2016 o 15:14

pierwsza zwrotka - za dużo powtórzeń, takie trochę masło maślane, zupełnie bym ją przeredagowała,druga jest świetna, pozostałe też są ciekawe, interesujące metafory

zgłoś

RM
3 stycznia 2016 o 16:48

To nie są powtórzenia. Ten fragment wskazuje na nieskuteczność pewnych działań.

zgłoś

Ananke
5 stycznia 2016 o 16:55

no nie wiem, może dziele się z Tobą swoim odczuciem, ja jednak napisałabym to inaczej, "miasto, domu" uważam za powtórzenie

zgłoś

jeśli tylko
5 stycznia 2016 o 18:02

pierwsze wrażenie - jak u Ananke, drugie.. - to samo, bezsprzecznie zamiar jest, i jest zamiarem

zgłoś

RM
5 stycznia 2016 o 19:22

Naprawdę nie zauważyłaś, że jest to wyliczanie w drugą stronę i być może jest to zabieg celowy, podkreślający nieustanny powrót do punktu wyjścia? Widzisz dwa takie same wyrazy i automatycznie mówisz o powtórzeniu. Sugeruję wziąć pod uwagę zdanie, a nie oderwane z kontekstu wyrazy. To normalna figura literacka nie przeze mnie odkryta.

zgłoś

Ananke
5 stycznia 2016 o 19:30

Nie twierdzę, że to nie zamierzone, daleka jestem od automatycznego myślenia staram się być obiektywna. Tak się składa doskonale znam przytaczane przez Ciebie terminy literackie. Chciałam zauważyć, że celowość działania, nie oznacza jeszcze, że ów zamiar/cel został osiągnięty. Nie musisz się ze mną zgadzać, nadal uważam, że celowo czy nie, przemyślanie czy przypadkowo - nie ważne - pierwsza zwrotka wymaga przeredagowania i mam odwagę Ci to powiedzieć.

zgłoś

doremi
3 stycznia 2016 o 16:52

kot pozostaje wierny i łaskawy, a pies nabiera /nie /ludzkich odruchów

zgłoś

RM
7 lutego 2016 o 10:45

Zamieniamy się ze zwierzętami swoimi rolami i pozycjami.

zgłoś

Ania Ostrowska
5 stycznia 2016 o 20:12

dla mnie pierwsza strofa jest ok, natomiast zgrzytnął mi fragment drugiej: "Pozostajemy na siebie bez wpływu. Płyniemy równolegle,/ ale osobno. Całkowicie nieświadomi miejsca i momentu." - ponieważ nie widzę tu potrzeby podkreślania "ale osobno". Jest informacja, że bez wpływu, doprecyzowana informacją, że dlatego bez wpływu, że równolegle, to po co jeszcze kolejne dopowiedzenie, że osobno? Równolegle w dogłębnym znaczeniu zawsze znaczy osobno i słówko "ale" doprawdy nic tu nie zamienia. Owszem, równolegle można blisko, ale i tak będzie osobno. W tej samej drugiej strofie brakuje kropki po "mnie". Z gramatycznego punktu widzenia niektóre przecinki wydaja mi się zbędne, ale nie czepiam się tego, bo jeśli mają podkreślać rozdzielnie, to nawet jeśli nie musi ich być, nie szkodzi mi jak są.

zgłoś

RM
6 stycznia 2016 o 09:23

Też się zastanawiałem nad tym "ale osobno". Niemniej równolegle oznacza tylko ten sam kierunek, ale wcale z logicznego, czy matematycznego punktu widzenia nie określa jeśli razem czy osobno. "Wpływ" lub jego brak też nie jest synonimem bycia razem czy osobno. To są inne określenia zupełnie, mające wiele różnych faktorów. Do interpunkcji się przychylam.

zgłoś

Ania Ostrowska
6 stycznia 2016 o 15:17

przekonałeś mnie

zgłoś

ALEKSANDRA
6 stycznia 2016 o 00:19

Mimo wszystko leżysz i to jest podstawą by wstać :) a podstawy trzeba podcinać :) by dobrze rosły :)

zgłoś

RM
7 lutego 2016 o 10:46

Aby jakoś wstać, należy porządnie upaść.

zgłoś

Jaro
7 stycznia 2016 o 00:44

Na drugi raz, czyli już w tym roku, przygotuj więcej pierogów. Oczywiście z grzybkami, można je zawsze odsmażyć.Grzybki wiadomo mają różne działanie, część przelatuje, a część zostaje na dłużej. Niemniej, ostatecznie i te znajdą ujście i czy to ważne, którą stroną. Czy ja kpię ? Bynajmniej, z wywodów egzystencjalnych o zaburzeniach równoległej czasoprzestrzeni - nigdy! Z wyjątkiem never say never.Ale do brzegu - dobry tekst.

zgłoś

mała_czarna
13 maja 2016 o 06:52

to tak jakbym słuchała Cię przy kominku...

zgłoś

RM
29 maja 2016 o 15:42

A nie przy wódce?

zgłoś

mała_czarna
30 maja 2016 o 14:00

Jedno nie wyklucza drugiego...

zgłoś

RM
21 czerwca 2016 o 04:44

Ale zupełnie zmienia perspektywę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się