kasowanie

Mam nadzieję, że mieszkanie jest puste gdy się budzę.
Można wtedy stanąć pod każdą ścianą niezauważony.

Pościel i sny z dnia na dzień coraz bardziej
pogniecione. O tej porze mam już za sobą
wszystkie etapy wczesnego poranka.

Leżę spocony z dłonią pomiędzy udami.
Zresetowałem swoje pragnienia. Teraz
mogę je od początku gromadzić jak nowe.

Mateusz Melanowski
10 maja 2010 o 21:52

Duże wrażenie na mnie robi, jeden z lepszych w "Laboratorium". Dwie pierwsze strofy niby takie sobie, o czymś tam mówią, ale przechodzimy nad tym do porządku dziennego, który to porządek ostatnia strofa burzy. Gromadzenie pragnień. Cholera. I to od początku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się