12 października 2016

poezja

Nuncjusz
Nuncjusz

Jesienny wnerw

Dam dziś jesiennie z liścia
prosto w mordę smętnym chłodom
nie mam więc innego wyjścia
tylko nakryć łeb kapotą

Na rozgrzewkę łyknę grzańca
zziębłe pięści schowam w kieszeń
nogi same rwą do tańca
poboksuję dzisiaj jesień

Na spotkanie z zimnym deszczem
idę z podniesioną głową
bo nie jestem jakimś leszczem
z parasolką kolorową

Nie omijam kałuż wcale
brnę przez błota i bajora
bo się czuję doskonale
gdy jesienna już jest pora

alt art
12 października 2016 o 18:12

ewidentnie objawy nieswoiste mechanizmu obronnego zwanego w psychologii wyparciem..

zgłoś

Nuncjusz
12 października 2016 o 18:13

Tak właśnie! :)

zgłoś

alt art
12 października 2016 o 18:15

tak szybkie przytaknięcie należy do tego samego spektrum..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się