|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (428) Proza (18) Dziennik (101) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
po zważeniu się zrozumiałem
jak ciężka jest codzienność moich kapci
nawet nie biorąc pod uwagę
złośliwości kota lucka w którą wdepnąłem
z samego rana całkiem bosą stopą
przechodzimy na dietę
lucek ja i wena
zarośnięta tkanką tłuszczową
ekspansywnej głupoty
dla kapci płatny urlop w egzotycznej szafie
:)
zgłoś
:))
zgłoś
tłuszcz jest najlepszym z nośników smaku, a ten, jak mawiał paul cézanne jest najlepszym sędzią, choć jakże rzadko występuje..
zgłoś
nawet smak paula cézanne'a dosiadał różnych koni...
zgłoś
sugerujesz że miał okoliczność z kasztanką..
zgłoś
gdzieżbym tam; zaledwie ocieram się myślami o płynność definicji smaku...
zgłoś
odetchłem z ulgom..
zgłoś
Lucek sobie poradzi.. ;)
zgłoś
w przeciwieństwie do mnie ;))
zgłoś