21 maja 2019

poezja

smokjerzy
smokjerzy

list do nikogo

ile tu życia
cisza tłusta od nieróbstwa
smutna roślina którą wyleczyłem z pijaństwa
obsrana szyba
ale muchy stąd uciekły
tak samo jak myszy wspomnienia nadzieja dźwięk
chyba że dopada mnie atak kaszlu
wtedy słychać nerwowe wystrzały płuc
a brzuch rusza się jakoś tak śmiesznie
oddzielnie
sprawiając błędne wrażenie 
że ktoś tu jeszcze jest
otwieram przypadkową książkę
w przypadkowym miejscu
nad nami
na brudnym niebie
stoi słońce
jak  wielka żółta wesz
ech panie różewicz chyba 
siedział pan
w tym samym pokoju patrzył
na ten sam sufit
i światłem mętnym jak mocz
rzygała na pana ta sama żarówka
jest jakiś ruch
to stopa walczy na dwóch frontach
jakby równocześnie chciała uwolnić się 
od reszty nogi i podłoża
walcz stopo
może wyrosną ci wielkie skrzydła
może odlecisz od tego ciała od tego pokoju
w sen mniej śmierdzący
może nawet uda ci się wypełnić 
jakieś przeznaczenie
zostawić wyraźny ślad
i ktoś kiedyś napisze
oto ślad stopy która miała więcej odwagi
niż jej właściciel
 
poza tym nic 
jeszcze tylko kurz się unosi
a gdzieś hen daleko na alarm bije dzwon 
wciąż chyba moje
serce

alt art
21 maja 2019 o 09:18

rzecz dzieje tukej, czyli nigdzie; list adresowany do nikogo, czyli prezydenta..

zgłoś

smokjerzy
21 maja 2019 o 09:31

co racja, to racja - przecie to typowa petycja o przestrzeganie niepraworządności...

zgłoś

supełek.z.mgnień
22 maja 2019 o 12:45

Czyta się. I boli. [Ale... nogi/podłogi - może coś warto zmienić? Za każdym razem zatrzymuję się w tym miejscu...] Pozdrawiam.

zgłoś

smokjerzy
23 maja 2019 o 06:08

dzięki, supełku cały z mgnień :)) oczywiście masz rację, nogi do podłogi pasują tu jak krowie kopyto do parkietu - pomyślę nad tym! odpozdrawiam :)

zgłoś

smokjerzy
23 maja 2019 o 06:56

i już! :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się