|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (422) Proza (18) Dziennik (101) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
improwizacja przy młodym winie i dużo starszych piosenkach
tego dnia
żaden chłopiec nie bawił się w wojnę
ku zgrozie ciężarnych chmur deszcz padał pod górę
a wiatr wiał z roztargnieniem jakby na przekór sobie
stary listonosz dokładnie przeszukał zniszczoną torbę
lecz nie odnalazł śladu człowieka
gałąź przydrożnej jabłoni musiała sprostać ciężarowi
nie swojej rozpaczy
na mgnienie z błota wyskoczyło słońce
opluwając wszystko kłamstwem i obojętnością
z koron drzew opadła rdza
wprost na wiecznie głodne złomowiska i cmentarze
kwiaty pochowały głowy w piasku
"a pani cóż nie chce tych róż"
jak zbyt często używana szmata
nadzieja poszarzała
łatwa poezja rozkraczyła się na kolorowych okładkach burdelu
rozkrakały się słowiki niezaspokojonych świątyń
"sprzedaj mnie wiatrowi
chcę z wiatrem lecieć w świat"
bezlitosna brzytwa ucięła palce
nieodwołalnie tonącemu
czołg wjechał do sklepu z porcelaną strzelając
martwymi słoniami
czas rozpadł się na tysiąc witraży
aż w końcu utkwił w bezsenności gwiazd
"pani mi mówi niemożliwe pani mi mówi że to żart"
jasność rzygała treścią nocy
gubiły się motyle w samobójczym pędzie do wariackich przeczuć
tego dnia żaden chłopiec nie bawił się w wojnę
ponieważ deszcz padał pod górę
"gdzieś w nas błyszczą gwiazdy poezji
gdzieś w nas idą ludzie niezłomni"
po drugiej stronie zatrzaśniętych powiek
głupia mucha
zaznacza rzeczywistość nosa
tłukąc łbem o nierzeczywistość drzwi
oczy ogrodnika zaczynają widzieć
listonosz bez trudu odnajduje list
i wyrusza w dobrze sobie znaną drogę
jabłonie z miłością znoszą ciężar jabłek
nic nie wiedząc o rozpaczy
słonie przynoszą szczęście a czołgi
to skutek uboczny nie istniejących wojen
w które bawią się chłopcy
kwiaty z dumą noszą głowy
drzewa
to tylko zwykłe drzewa
i już
a słowiki uzdrawiają nawet głuchych
boże dobry boże jaki piękny ich śpiew
jaki piękny
uporządkowany świat
tylko skąd wciąż niepokój
w obciętych uszach rudych słoneczników
też mi się jeszcze odbija beaujolais nouveau..
zgłoś
uff...a już się martwiłem, że jestem sam!...
zgłoś
nie wierzę w samotność..
zgłoś
ani ja, chociaż podobno jest możliwa do zrealizowania :)
zgłoś
czy nie mylisz ze szpagatem..
zgłoś
Alcie, wszystko mi się myli - dlatego piszę wiersze :))
zgłoś
Pomyślałam o jakimś kataklizmie, ale młode winko wszystko wyjaśnia (nawet długość wypowiedzi:)), Fajne! Pozdrowionka :)
zgłoś
No tak, młode winko sprawia, że elokwencja rośnie wyżej niż ciśnienie, a słowa mnożą się nieodpowiedzialnie - jak króliki :)) Dzięki i również pozdrowionka!
zgłoś
fajna emanacja człowieka poety
zgłoś
oj tak, wyemanowało mi się! :))
zgłoś
Te obcięte uszy słoneczników najbardziej mnie intrygują...Bo przecież, jeśli nawet śpiewałeś, to powinny nimi strzyc z ukontentowaniem :))
zgłoś