3 maja 2015

poezja

Ata
Ata

*bezsen*

mój sen rwie się z przebudzeń
przy braku powietrza łatwiej zamienić
powieki w skrzydła co lgną do światła

potem trzepotanie z boku na bok
rachityczny taniec o wolność
bezmyśl regenerację w nieustannym wrażeniu

że świty umierają za wcześnie i są odnawiane
już nie tym
wabiącym światłem

Ananke
3 maja 2015 o 15:52

początek świetny, końcówka w moim mniemaniu i odczuciu jest słabsza

zgłoś

ApisTaur
3 maja 2015 o 17:58

Za Ananke/ może 'odnawiane', nie ma wtedy echa "-ją"/ jak również połączylbym neologizm "bezmyślregenerację"/ pozdrawiam//:-)

zgłoś

Ata
4 maja 2015 o 14:15

dziękuję, pomyślę :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się