Odkąd zrozumiałem, dlaczego jestem samotny kamienie przestały szarpać stopy. Tego wymaga dorosłość, wyczuwam pod stopami twardość skały, na twarzy zapach piachu, brakuje wilgoci znad morza albo zapachu sosen. Siedziałem całe eony a może nie. Nie opiszę bólu. Nie ma takich słów. Powoli odcinałem siebie od siebie. Teraz tylko wystarczy pomyśleć, jaki świat chcę przed sobą namalować, kim chcę się stać, ból przerodziłem w niepamięć i dopokąd nie pójdę, będę zwykłym wędrowcem. Geniuszem już byłem, starcem już byłem i dzieckiem, teraz już tylko samą drogą. Za mną spalony świat i żadnych feniksów, nawet one mają swój kres. Ostatniego spaliłem wczoraj, do końca, do ostatniej iskry w tańcu z wodą i zmieszaniem z gliną i ulepiłem nową istotę. Kiedyś ona ulepi następną i stanie się dla niego bogiem.
z tego co pamiętam, to rodziły się na świętej anki w 2012..
zgłoś
no ale chyba nie tylko wtedy Alcie? No przypomnij sobie
zgłoś
dalibóg więcej nie pomnę..
zgłoś
a może, może, gdy ja raniłem swoje stopy tyś się dopiero rodził, pamiętam ten wrzask
zgłoś
sugerujesz, że byłeś na premierze beyond the rainbow, kiedy to debiutowała jako virginia gardener -clara bow..
zgłoś
byłem na premierze pierwszego operowego śpiewu kiedy to Ewie upadł kamień na stopę Adamowi, gdy budowali swój pierwszy dom na pustyni....
zgłoś
i dalipan..
zgłoś
ważne , że siem odradzajom te feniksy ;)), choć może i ja ból w niepamięć , to dlaczego ??? w niepamięć a co ;)))
zgłoś
do czasu mua, nawet feniksy mają czasami dosyć - tylko umierać i rodzić się i umierać i rodzić, od tego umierania i rodzenia to już głowa boli
zgłoś
ja tam siem uchowałem od " siedzena przez eony " to skad mnie wiedzieć ;)))
zgłoś
a bo ty bystrzejszy ode mnie, zanim mi zaświtało co i jak to eony poszły w diabły
zgłoś
"dopokąd";))- A tak serio do bycia drogą też już jestem jedną nogą/ byłm starcem kobietą i dzieckiem/ byłem wsią miastem miasteczkiem/ niebem ziemią powietrzem eterem/ ale drogą nie byłem w cholerę/ czas to zmienić!- zakładam krawężnik i bruk/ sporo go cholera- i się nie klei do nóg;(
zgłoś
Norwid :)
zgłoś
interesująca pustka:)
zgłoś
(i transcendecja: nic jest wszystkim a wszystko niczym)
zgłoś
bo to tylko słowa
zgłoś
i słowa mają formę, a pustka też formą - może trafniej stanem, stan jet zmienny, tak jest siłą rzeczy, przekształca się:)
zgłoś
to, co się nie zmienia nie żyje, stagnacja, stereotypy, formy to wszystko co znajom, bezpieczne tak naprawdę uśmierca. Może ten stan pustki to jedynie dojrzenie ciasnoty, w jaką się pakuję... :) Pozdrawiam :)
zgłoś
uwierz w ducha i uwierz w ducha, no ;)
zgłoś
a to tylko jeden z elementów ;)
zgłoś
ale stały, że tak powiem :)
zgłoś
:)
zgłoś
Taoista:)
zgłoś
później sobie poczytam z czym to się je :)
zgłoś