ślepe odysy rodzą mgłę i błądzą we mgle durnowate nikty
gonią za syrenami topielicami za głosami
westchnień serc i innych gadżetów
motyle drażnią żołądki do zemdlenia
do zwymiotowania na swoje piękne heleny
durnowate odysy w których głowach wyją syreny
echa cioć i babć ojców i ich ojców matek i kochanek
na ślepo od wyspy do wyspy połamane człekoptaki
jam jest wielkie
z wielką Jotą najgłośniej wyje pośród syren
…
sztorm minął
usiadł odys jako ten motyl na skale
na jałowej ziemi rodzą się myśli
zapalił papierosa
zgasił papierosa
westchnął
zwinął mgłę niby ten kłębek adrianny i rzucił przedsię
…
bez żadnych metafor analiz i dializ odszedł
nabrawszy w płuca słonego powietrza
zdeptał ocean na przestrzał
po wodzie chodził jakby się rybą urodził
jakby ptakom skrzydła skradł
jakby z bogami śniadania jadł
poszedł wprost do swojej helci
koniec bajki, merci
z itakiego danodysa jesteśmy dumni/ bez jońskiej czy doryckiej kalumni;)
zgłoś
:D pozdrawiam :)
zgłoś
merci
zgłoś
:)
zgłoś
no ... hm... można się dosyć mocno zwariować / zbiesić zadziwić nie zorientować / kim jest ten Odys w kółko golony / ślepy, palący czy uskrzydlony ?
zgłoś
no nikt nie wie ;)
zgłoś
Nikcie /pomiędzy kolumnami krużganków / nikłymi jak cień nikta / jak nitka zaledwie / a jednak podtrzymuje / stanowi o ciele, / przenika teksturę / tekstów i wierszy / niech sprzyja Ci tchnienie/ raz lżejsze raz cięższe / jest jako i było / w pięknym ornamencie / meandrów słów wśród życia / raz pustynie raz knieje / chodzę po nich niedźwiedzie / niech Cię wiodą wiedząc / że masz dzikość serca:) pozdrawiam i wsiech dobrego:)
zgłoś
odpowiedź pod Twoim tekstem :)
zgłoś
przyszedł moment refleksji, dojrzał, spojrzał i obrał właściwy kierunek, ale szlak usłany milowymi kamieniami. lubię bajki ze szczęśliwym zakończeniem. pozdrawiam :)
zgłoś
wszystkie mają szczęśliwe zakończenia, tylko nie wszystkie są dopowiedziane ;)
zgłoś
kwestia interpretacji, masz rację. ale co, jeśli według mojej inter dzieje się inaczej? wieloznaczności bywają złudne, dlatego ostatnio optuję za prostymi przekazami.
zgłoś
ale kiedy zgodnie z Twoją interpretacją dzieje się inaczej? Tu i teraz czy z perspektywy czasu? Cokolwiek nie zrobisz to i tak wyjdzie Ci na dobre. Załóżmy, że dzisiaj cierpisz z jakiegoś powodu. Ale dlaczego cierpisz? Bo coś jest niezgodne z Twoimi oczekiwaniami. Bo Ty założyłaś sobie tak, a poszło inaczej. Możesz cierpieć do śmierci i śmierć może być wybawieniem - i skończy się dobrze, na katafalku. A możesz zrobić coś, żeby nie cierpieć, zmienić coś, zmienić siebie, zmienić oczekiwania - cokolwiek - i też będzie dobrze. Dzisiaj cierpisz np. ale jeśli coś zmienisz to jutro możesz być szczęśliwa, właśnie dlatego, że dzisiaj cierpiałaś i dzięki temu wiedziałaś, że coś zmienić należy.
zgłoś
Mogłabym Cię słuchać do katafalku i o jeden dzień dłużej :) Urodzony optymista, ale życie to nie bajka. W czerwonym kapturku żal mi było wilka, wiesz? Może gdyby znalazł się ktoś, kto by oswoił biedaka, wszystko potoczyłoby się inaczej.
zgłoś
Mi też było żal wilka, koniec końców, brzuch został zaszyty a wilk cały, nauczył się, że babcie są zbyt żylaste do strawienia ;) Kapturek aby nie rozmawiać z nieznajomymi o rodzinie, a babcia, że nie warto ufać przebierańcom. Tylko nie wiem czego nauczył się myśliwy - chyba szycia.
zgłoś
Nigdy nie lubiłam tego myśliwego. Nie trawię ludzi z giwerami. No i dobrze, że na koniec został zwykłym szwaczem :). Bajka miała dobre zakończenie, zastanawiam się tylko, dlaczego losy muszą być tak uwikłane, tak zaplątane, tylko po to, żeby w końcu wszystko rozsupłać. Czy nie warto zaraz na początku poszukać mniej wyboistej drogi? Więcej otwartości, wyrozumiałości i zaufania, nawet dla wilka :)
zgłoś
a czy dziecko od razu rozwiąże zadanie z dwoma niewiadomymi? Musi się najpierw nauczyć ile to jest 2 2 ;)
zgłoś
w jednym z programów TV widziałam trzylatka, deklamującego Inwokację. dzieci mają wielowymiarowy sposób percepcji, nie jestem zwolenniczką uproszczeń, to dobre w starszym wieku, kiedy świat dzielimy na biel i czerń, żeby w końcu poprzestać na szarości. świat dziecka jest kolorowy, nie należy odmawiać palety barw, każdy maluszek sam dokona właściwego mieszania farb, a efekty bywają zaskakujące. dzięki za rozmowę, 3maj się :)
zgłoś
i dlatego "bądźcie jak dzieci" ;) Ty też ;)
zgłoś
" niezłe " poglądy na niebajko - jebajkę ... z zastrzeżeniem "bądźcie jak dzieci" , u których rodzicom nie udało sie zabić całkiem ciekawości świata, poprzez częste nie w w wieku poniemowlęcym ;)))
zgłoś
dlaczego z zastrzeżeniem?
zgłoś
bo " "bądźcie jak dzieci" , u których rodzicom nie udało sie zabić całkiem ciekawości świata, poprzez częste nie w w wieku poniemowlęcym ;))) "
zgłoś
no teraz rozumiem :D
zgłoś
że trzeba zabić, skoro jest zastrzeżenie, ma nie być ciekawy tylko posłuszny - po ścieżkach
zgłoś
ciekawość u dzieci ( a co za tym idzie później u doroslej osoby ) zabijają rodzice zakazami " nie rób " tego, tamtego, nie otwieraj tej szuflady, szafki ... do skutku, ze óźniej to wielu dorosłych ma problem z uwolnieniem sie od tego zakazu i " nie otwiera zakazanych drzwi " = stagnacja i śmierć zamiast życia i ruchu ;)) ( tak myśłę )
zgłoś
PS efekt podobny do tego jak napisałł Beniamin Franklin = Większość ludzi umiera w wieku 25 lat, ale czekają z pochówkiem aż do siedemdziesiątki
zgłoś
to nie rozumiem nadal tego zastrzeżenia, skoro to samo piszę w słowach "bądźcie jak dzieci" czyli tacy, w których nie udało się zabić tym "nie" i posiadają ciekawość świata
zgłoś
wtedy się zgadzam , z zastrzeżeniem " w których nie udało się zabić tym "nie" i posiadają ciekawość świata " ;)))
zgłoś
niczym scenariusz i to dobry :)
zgłoś
Dziękuję Marto M. :)
zgłoś
nie mogę się oprzeć wrażeniu, ze skądś to znam, a przecież nie znam
zgłoś
a czy to kto wie po jakich manowcach i oceanach nas myśli rzucają? ;) Pozdrawiam :)
zgłoś
racja, nie będę dociekać, ale czemuś zrobiło mi się smutno. Pozdrawiam też
zgłoś