A dla mnie wygląda jak granatowa kredka świecowa na gruboziarnistym papierze... nie wiem, może jestem przeżarty ameykańską popokulturową papką (za dużo hamburgerów) ale widzę w tej postaci ostatniego, prawdziwego indianina ;)
No cóż - musisz się pogodzić, że to nie jest granatowa kredka.
A z tymi hamburgerami to naprawdę bądź ostrożny, nie wiadomo czym to faszerują. ;-)
Prawdę mówiąc - jeśli dobrze pamiętam - ten model miał jakieś powiązania z Indianami. Czyli - dobre skojarzenie. Pozdrawiam
Heh. Zalogowałam się, żeby odnotować w komentarzu, że Indianin. I zobaczyłam, że przypis wystarczy. Zastanawiałam się, zanim tu przyszłam, czy Ty może na wpółświadomie czy nieświadomie nadałeś właśnie taki rys postaci, bo np., bo ja wiem, czytywałeś Sat-Okha i Maya w chłopięctwie i one cicho w Tobie sobie i Tobie jednak gadają, mimo czasu, czy co tam jeszcze. A tu okazuje się, że to uważność :)
Dzięki Rami - znając Ciebie wiem, że potrafisz, a nawet i więcej.
Miło mi, że poddałaś się urokowi starości, w jej krajobrazie nie ma kiczowatych dekoracji...
Pozdrawiam
lubie takie niedokonczone :)
zgłoś
Ja też to lubię. ;-) Dzięki za odwiedziny
zgłoś
:)
zgłoś
A dla mnie wygląda jak granatowa kredka świecowa na gruboziarnistym papierze... nie wiem, może jestem przeżarty ameykańską popokulturową papką (za dużo hamburgerów) ale widzę w tej postaci ostatniego, prawdziwego indianina ;)
zgłoś
No cóż - musisz się pogodzić, że to nie jest granatowa kredka. A z tymi hamburgerami to naprawdę bądź ostrożny, nie wiadomo czym to faszerują. ;-) Prawdę mówiąc - jeśli dobrze pamiętam - ten model miał jakieś powiązania z Indianami. Czyli - dobre skojarzenie. Pozdrawiam
zgłoś
Heh. Zalogowałam się, żeby odnotować w komentarzu, że Indianin. I zobaczyłam, że przypis wystarczy. Zastanawiałam się, zanim tu przyszłam, czy Ty może na wpółświadomie czy nieświadomie nadałeś właśnie taki rys postaci, bo np., bo ja wiem, czytywałeś Sat-Okha i Maya w chłopięctwie i one cicho w Tobie sobie i Tobie jednak gadają, mimo czasu, czy co tam jeszcze. A tu okazuje się, że to uważność :)
zgłoś
Niektórych dokańczać nie trzeba/ Podrawiam
zgłoś
Czasem wymuskane przerysowanie przynosi szkodę. W tym przypadku, niedokończenie jest zamierzone, aby skupić się na dramacie krajobrazu twarzy.
zgłoś
ano
zgłoś
tak ma być :)
zgłoś
:)
zgłoś
siemasz Lech / luknij w to / :) http://aac84.skroc.pl
zgłoś
Rzeczywiście, fantastyczne. Dzięki serdeczne za linkę
zgłoś
Super!
zgłoś
Dzięki serdeczne.
zgłoś
na twarzy wypisana troska - świetna grafika .
zgłoś
Nie sądzisz, że starość jakby z natury ma w twarzy wpisaną troskę? Dzięki za wrażliwość
zgłoś
Dotarłam, Lechu. Przyznam, że też moim pierwszym skojarzeniem była Indianka. Nieźle, mówiąc z angielska ;) Lecę odlądać inne.
zgłoś
Dzięki Aniu za odwiedziny i komentarze.
zgłoś
W życiu bym czegoś takiego nie namazała długopisem. :))) Robi wrażenie, Lechu. :)
zgłoś
Dzięki Rami - znając Ciebie wiem, że potrafisz, a nawet i więcej. Miło mi, że poddałaś się urokowi starości, w jej krajobrazie nie ma kiczowatych dekoracji... Pozdrawiam
zgłoś