to jest na wysokości 2850 metrów i ptaki ciężkie chyba by nie mogły latać ;). A wers to : 'rok żywić (się) czasem bez ciebie' (czas bez ciebie) a drugie to domyślne: że znowu na spotkanie wyjdziesz za rok (zawija się koniec z początkiem) , Aśćka ;)
dajesz konstruktywne uwagi i to każdy lubi, Aniu. Ten plan w głębi to jest zbocze pobliskiej góry i gdy teleobiektywem się robi powstaje efekt lekkiego zamazania. Sam stałem na samej krawędzi z zabezpieczaniem (rodzaj parkanu) by nie spaść. No i akurat zjawił się ptaszek na moment, gdy fotografowałem góry w głębi :) Piszą że ten ptak pojawia się nawet do wysokości 3000 metrów maksymalnie a tu było 2850 jak napisałem w innym miejscu. Odnalazłem jego nazwę i jest to rodzaj wróbla wierchów (moineau des cimes)
czytałam wcześniejsze komentarze, nawet gdybyś nie napisał o warunkach, w których powstało to zdjęcie i tak widać, że wyszło z ręki człowieka z pasją. A takich podziwiam :) Dziękuję za miłe słowa, ale widzisz nie każdy. Parę dni temu na innym forum zostałam zmieszana z błotem tylko dlatego, że ośmieliłam się zwrócić uwagę na potrzebę korekty niechlujnego tekstu autorki z publikacjami.
bywają nieprzyjemne uwagi jak i bywają wypaczone odbiory. Ktoś musiał zwalić się z łoża przedwcześni na podłogę granitową by Ciebie zbluzgać, Aniu ;) Zabrakło pewnie anioła stróża. A tamtego niech szlag trafi. Podczytuję Twoje uwagi u innych :)
zajęło mi trochę czasu szukanie i rozpoznawanie na stronach internetowych tego ptaszka, Ananke, ale znalazłem! Otóż ta ptaszyna to: Montifringilla nivalis (Passeridae) - Niverolle alpine - White-winged Snowfinch - Śnieżka zwyczajna
szukałem dwa lata temu nazwy tego ptaka i błędnie go określiłem wtedy. Zapytałaś teraz no i jest już poprawka. I to trafna. Fakt, że spociłem się przy tych poszukiwaniach, Ananke ;)
czy na spotkanie wyjdziesz w to miejsce
tak jak rok temu zimową porą
by w jednej chwili dzień stał się świętem
z czasem bez ciebie myśli mnie zabiorą
To moja skromna wersja:) Pozdrawiam
un petit oiseau - ptaszyna
zgłoś
piękna ptaszyna, zdjęcie i tekst :)
zgłoś
dopisało mi szczęście, Doremi :)
zgłoś
a dlaczego ona jest taka chudziutta i co znaczy ostatni wers "ja się pytam"? :)
zgłoś
to jest na wysokości 2850 metrów i ptaki ciężkie chyba by nie mogły latać ;). A wers to : 'rok żywić (się) czasem bez ciebie' (czas bez ciebie) a drugie to domyślne: że znowu na spotkanie wyjdziesz za rok (zawija się koniec z początkiem) , Aśćka ;)
zgłoś
czy to są prawdziwe kolory, czy podkręcane? ten błękit?
zgłoś
robione teleobiektywem i realistyczne. Nie zmieniam Aniu kolorów. Nawet jestem przeciwny przekształcania zdjęcia z malowidło ;)
zgłoś
aha, to dobrze, że nie zmieniane :) wygląda jak posąg i tekst pasuje jak ulał :)
zgłoś
dajesz konstruktywne uwagi i to każdy lubi, Aniu. Ten plan w głębi to jest zbocze pobliskiej góry i gdy teleobiektywem się robi powstaje efekt lekkiego zamazania. Sam stałem na samej krawędzi z zabezpieczaniem (rodzaj parkanu) by nie spaść. No i akurat zjawił się ptaszek na moment, gdy fotografowałem góry w głębi :) Piszą że ten ptak pojawia się nawet do wysokości 3000 metrów maksymalnie a tu było 2850 jak napisałem w innym miejscu. Odnalazłem jego nazwę i jest to rodzaj wróbla wierchów (moineau des cimes)
zgłoś
czytałam wcześniejsze komentarze, nawet gdybyś nie napisał o warunkach, w których powstało to zdjęcie i tak widać, że wyszło z ręki człowieka z pasją. A takich podziwiam :) Dziękuję za miłe słowa, ale widzisz nie każdy. Parę dni temu na innym forum zostałam zmieszana z błotem tylko dlatego, że ośmieliłam się zwrócić uwagę na potrzebę korekty niechlujnego tekstu autorki z publikacjami.
zgłoś
bywają nieprzyjemne uwagi jak i bywają wypaczone odbiory. Ktoś musiał zwalić się z łoża przedwcześni na podłogę granitową by Ciebie zbluzgać, Aniu ;) Zabrakło pewnie anioła stróża. A tamtego niech szlag trafi. Podczytuję Twoje uwagi u innych :)
zgłoś
:) zatem do zobaczenia
zgłoś
do zobaczenia, Aniu :)
zgłoś
owa ptaszyna widać zaskoczona Twoją tam obecnością, skrzydeł nie ma a w chmurach ;)
zgłoś
rzadkość ptak tam. Tak mocno o ptaszynie myślałem że się nagle zjawiła. Trwało to pare sekund i koniec :) Raz na rok no najwyżej!
zgłoś
technicznie - podoba mi się, nie mam zastrzeżeń :)
zgłoś
dzięki za odczucie techniczne, Ananke :) W tych warunkach sam uważam, że zdjęcie jest niepowtarzalne.
zgłoś
no ba :) ciekawam jak się nazywa owa ptaszyna
zgłoś
zajęło mi trochę czasu szukanie i rozpoznawanie na stronach internetowych tego ptaszka, Ananke, ale znalazłem! Otóż ta ptaszyna to: Montifringilla nivalis (Passeridae) - Niverolle alpine - White-winged Snowfinch - Śnieżka zwyczajna
zgłoś
Damian, jesteś szalony :>
zgłoś
no nie wiem, Sisey ;) , ale ostatnio wyczytałem, że mógłbym być autystą (książka 'Embrasser le ciel immense' - Daniel Tammet). Ty być może również ;)
zgłoś
wow :))) dzięki Damianie
zgłoś
szukałem dwa lata temu nazwy tego ptaka i błędnie go określiłem wtedy. Zapytałaś teraz no i jest już poprawka. I to trafna. Fakt, że spociłem się przy tych poszukiwaniach, Ananke ;)
zgłoś
tylko wiesz co, spec od wizażu dał ciała, piórka ma rozwichrzone, nieuczesane ;)
zgłoś
te piórka też mnie zdziwiły :) Ale dopiera zauważyłem an zdjęciu.Gołym okiem niewiele widziałem i trwało to chwilkę.
zgłoś
Pastuszek z chmur wypuścił ptaszki:)
zgłoś
tak się zastanawiałem co go tak wysoko przyniosło, Haniu :)
zgłoś
Ptaszynce ślicznie na błękitnym tle:)
zgłoś
ciekawie mi się przyglądał. Może to ten sam co z przed roku ;)
zgłoś
ciekawy moment
zgłoś
zaraz po siadł na tyczce obok a potem zniknął z mych oczu :)
zgłoś
człowiek siem uczy całe życie a tu " Śnieżka zwyczajna "
zgłoś
i lepiej że to wróbelek a nie jakiś kondorus eukaliptusus bulwersum ;)
zgłoś
czy na spotkanie wyjdziesz w to miejsce tak jak rok temu zimową porą by w jednej chwili dzień stał się świętem z czasem bez ciebie myśli mnie zabiorą To moja skromna wersja:) Pozdrawiam
zgłoś
piękne i lekkie jak piórko. Jeśli pozwolisz umieszczę Twój tekst na osobnej kartce? :)
zgłoś
Jesteś odważny Damianie, wdrapujac się na szczyty, by ptaszka sfotografować?! Laur dla Twojej pasji. :)
zgłoś
nietrudne, Ratienka, gdy ptak tam czeka :
zgłoś