Hania
19 grudnia 2013 o 17:43

no to jednak wolę spokojny las dolinkowy:)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 17:51

ależ oczywiście, Haniu. Tak jest teraz wszędzie w Paryżu. Nie tylko na Champs-Élysées. Jedyną strategię jaką znalazłem by wyjść to wiedzieć precyzyjnie gdzie i kiedy i potem zniknąć natycmiast ;) Nocą jest jednak spokój :)

zgłoś

Hania
19 grudnia 2013 o 17:54

to dobrze , zę spokój można poczuć :) bo jak tak dużo świateł , ozdób, ludzi, to szuka się ciszy...wiesz? rankiem choineczki ustrojone koralikami zamarzniętej wody...jak zaświeci słoneczko, to błyszczą cudnie, aż oczy zachwycone i zapatrzone:)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 18:00

jest życie nocna albo zlokalizowane i żeby odczuć trzeba tam się wybierać celowo. Champs-Élysées i może ulica Saint-Denis znana z piosenki Jacques Brel nie zasypiają na noc :)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 18:01

w dolince swojej masz czyste piękno natury, Haniu :)

zgłoś

Hania
19 grudnia 2013 o 18:03

Ty też znajdujesz piękno w Paryżu:) i dlatego lubię Cię odwiedzać :)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 18:13

każdy otwiera swoje okno by się czymś podzielić. Chętnie zerkam do Twej dolinki :)

zgłoś

Hania
19 grudnia 2013 o 18:23

dolinka gościnna :) marzy mi się spotkanie Trumlowe w dolince:)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 19:52

spotkanie niespełnione słowa niewypowiedziane miejsca gdzie nas nie ma ;)

zgłoś

Jerzy Woliński
19 grudnia 2013 o 20:42

rozpalasz nadzieję iż może i my to zobaczymy w przyszłości:)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 20:53

czasem i nie trzeba wiele by zrobił się natłok ale spokoju warto bronić jak i chronić naturę :)

zgłoś

jeśli tylko
19 grudnia 2013 o 20:50

ale posypało u Was wszystkim na te święta ;)

zgłoś

Damian Paradoks
19 grudnia 2013 o 20:55

potem będzie już po ;)

zgłoś

Aśćka
20 grudnia 2013 o 09:07

bardzo ciekawa kompozycyjnie pocztówka, podoba mi się:)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 09:25

coś czuję, że gonisz za czasem, Aśćka ;) Podoba ci się i to jest istotne :)

zgłoś

Emma B.
20 grudnia 2013 o 15:26

lubię planowanie przestrzenne Francuzów, chociaż czasem zbyt mało to przytulne Paryż jest trochę jak rysunki z Nazca, budzi podziw, ale przejście przez jezdnię już nie

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 15:38

tak jak mówisz, Emma :). Ale Francuzi znaleźli w sobie pewien konformizm jak przechodzenie przy czerwonych światłach, po przekątnej skrzyżowania, trąbienie na kogokolwiek i nawet walenie się na śmierć i życie by zaparkować :) Obłęd!! ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się