ależ oczywiście, Haniu. Tak jest teraz wszędzie w Paryżu. Nie tylko na Champs-Élysées. Jedyną strategię jaką znalazłem by wyjść to wiedzieć precyzyjnie gdzie i kiedy i potem zniknąć natycmiast ;) Nocą jest jednak spokój :)
to dobrze , zę spokój można poczuć :) bo jak tak dużo świateł , ozdób, ludzi, to szuka się ciszy...wiesz? rankiem choineczki ustrojone koralikami zamarzniętej wody...jak zaświeci słoneczko, to błyszczą cudnie, aż oczy zachwycone i zapatrzone:)
jest życie nocna albo zlokalizowane i żeby odczuć trzeba tam się wybierać celowo. Champs-Élysées i może ulica Saint-Denis znana z piosenki Jacques Brel nie zasypiają na noc :)
lubię planowanie przestrzenne Francuzów, chociaż czasem zbyt mało to przytulne Paryż jest trochę jak rysunki z Nazca, budzi podziw, ale przejście przez jezdnię już nie
tak jak mówisz, Emma :). Ale Francuzi znaleźli w sobie pewien konformizm jak przechodzenie przy czerwonych światłach, po przekątnej skrzyżowania, trąbienie na kogokolwiek i nawet walenie się na śmierć i życie by zaparkować :) Obłęd!! ;)
no to jednak wolę spokojny las dolinkowy:)
report
ależ oczywiście, Haniu. Tak jest teraz wszędzie w Paryżu. Nie tylko na Champs-Élysées. Jedyną strategię jaką znalazłem by wyjść to wiedzieć precyzyjnie gdzie i kiedy i potem zniknąć natycmiast ;) Nocą jest jednak spokój :)
report
to dobrze , zę spokój można poczuć :) bo jak tak dużo świateł , ozdób, ludzi, to szuka się ciszy...wiesz? rankiem choineczki ustrojone koralikami zamarzniętej wody...jak zaświeci słoneczko, to błyszczą cudnie, aż oczy zachwycone i zapatrzone:)
report
jest życie nocna albo zlokalizowane i żeby odczuć trzeba tam się wybierać celowo. Champs-Élysées i może ulica Saint-Denis znana z piosenki Jacques Brel nie zasypiają na noc :)
report
w dolince swojej masz czyste piękno natury, Haniu :)
report
Ty też znajdujesz piękno w Paryżu:) i dlatego lubię Cię odwiedzać :)
report
każdy otwiera swoje okno by się czymś podzielić. Chętnie zerkam do Twej dolinki :)
report
dolinka gościnna :) marzy mi się spotkanie Trumlowe w dolince:)
report
spotkanie niespełnione słowa niewypowiedziane miejsca gdzie nas nie ma ;)
report
rozpalasz nadzieję iż może i my to zobaczymy w przyszłości:)
report
czasem i nie trzeba wiele by zrobił się natłok ale spokoju warto bronić jak i chronić naturę :)
report
ale posypało u Was wszystkim na te święta ;)
report
potem będzie już po ;)
report
bardzo ciekawa kompozycyjnie pocztówka, podoba mi się:)
report
coś czuję, że gonisz za czasem, Aśćka ;) Podoba ci się i to jest istotne :)
report
lubię planowanie przestrzenne Francuzów, chociaż czasem zbyt mało to przytulne Paryż jest trochę jak rysunki z Nazca, budzi podziw, ale przejście przez jezdnię już nie
report
tak jak mówisz, Emma :). Ale Francuzi znaleźli w sobie pewien konformizm jak przechodzenie przy czerwonych światłach, po przekątnej skrzyżowania, trąbienie na kogokolwiek i nawet walenie się na śmierć i życie by zaparkować :) Obłęd!! ;)
report