Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 09:46

dobrego weekendu :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 10:47

dziękuję, Mgiełko, i życzę słoneczka wschodzącego jak najwyżej :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 10:53

no pewnie, Mgiełko. Jesteśmy tu szalenie dyskretni i pozostaniemy ;) . A z resztą, co ta dyskrecja ;) Byle ciepło było :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 11:13

lubię tylko grzeczne dziewczyny ;). A tyś bardzo grzeczna :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 11:31

jeszcze jestem więc piszę ;) Nie ma co lubienia owijać w bawełniane gadanie. Jak się lubi to się lubi a gdy się przestaje to nie wiem. Brak mi praktyki :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 11:23

...mgła ... "...na szybie a ja tym tkliwiej / Zaśpiewać tobie/sobie/ chcę"http://www.youtube.com/watch?v=KRXs5bCZVto

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 11:33

też się wsłuchałem, Veronica. Głosy polskie mają dużo z szeptów i głębi - napełniają :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 11:38

okno umyte ... jednak ciągle ślepą uliczką zamknięte ... tęskni do oceanu... daj rękę... pójdziemy łąkami przez mgłę... potem piaszczystą plażą po muszelki... to nie ona w ciszy, to motyl... tylko on nie zostawia śladów ... może tylko złoty pył... ...lubię głos Czyżykiewicza...szczególnie kiedy sprzątam...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 11:49

czy da się sprzątać przy zmysłowej muzyce? Chyba że nastrojowa :) ... napełniasz duszą przestrzenie bez końca, Veronica :) .Dziękuję za muzykę, Mgiełko. Jak zawsze :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 13:43

...jasne, że tak...słowa jak motyle dotykają duszy...a ręce jak roboty, wykonują przedświateczą robotę...cóż mi może drugi człowiek, skoro mgłą nie bywa... zignorować ?... przypiąć etykietkę? zapomnieć? ... mgłę zamroziłeś na krzaku dzikiej róży ... przedziurawiłeś naczynie... przechowywałeś moje łzy w swoim bukłaku... dlaczego on dziś pusty? ... chciałeś pokazać, że wszystko możesz ... nie musiałeś, przecież wiem ... chciałeś abym zobaczyła piękno ... łzy zamrożone na rzęsach... nawleczone na nić Ariadny nie widziałam nic piękniejszego ... cóż mi może drugi człowiek? ...jeśli...piękno jest w Tobie...:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 14:13

tam gdzie umieścisz słowa niezwykłe z bukietem przyjdę w dłonie Ci złożę a stopy ustami pokryję :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 16:02

...:)...Twoje sam na sam, wywołało we mnie niepokój...bo taki miałam plan na dziś...plan i kartka pojawiły się niemal równocześnie...bukiet zapachowy bez sukienki?...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:04

une fleure :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:05

kartkę napełnij sobą najlepiej :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:16

...wino...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:17

...wtedy już nie będzie ona dla wszystkich...:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:19

uchwycę cząstkę za rożek - to też dużo :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:23

...to znacznie więcej...bo pierwszy krok...to wygląd - suknia drugi krok to bukiet ....zrobiłeś już oba...został Tobie jeszcze trzeci krok...smak...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:31

jeśli ten trzeci jest ostatnim czekanie niech będzie wiecznością ;)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:34

...znasz się na degustacji...trzeba trochę poczekać...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:36

zapach a jakże. On naprowadza ;)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:40

...no bo czymże jest smak bez zapachu, a zapach bez sukienki...no czym?...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:45

niepełnością :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 18:49

...yhm...:)))...wino nie lubi pośpiechu...i nikotyny...dlatego pójdę zapalić na balkon...:

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:59

dziękuję..., we framudze drzwi balkonu dymek z papierosa :)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
14 grudnia 2013 o 19:15

...a z balkonu...widać tak wiele.....czarowny świt...magia...zanurzam się w niej...Księżyc blado spogląda....rzuca nikłe światło na srebrem powleczone ikebany...suche trawy na łąkach przyodziane krystaliczną mgłą...zbieram żar z nieba...nawlekam na srebrne nitki-włosy...tej od urodzenia białej jak śnieg brzozy...wieszam na rosochatej sośnie...dmucham w niego...niech się rozżarzy do białości...do bladości Księżyca...brodząc we mgle święta szykuję...mgła taka gęsta jak świąteczna śmietana...przyjmuje kształt naczynia...wlewam ją w siebie...nurzam się w niej...jesteśmy jednym...świątecznym białym winem...o stu twarzach...o stu duszach...bezpostaciowe postacie...z zimowego...srebrno-mglistego snu... 

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 19:34

suknia unosi postać Twą we mgle ;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 19:49

... i tak opis Twój pełen czaru przeniósł mnie na dziedziniec królewskiego pałacu : http://truml.com/profile/postcards-detail/174386 ;)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 grudnia 2013 o 09:21

...przepraszam za moje angielskie wyjście...w sobotę mam wychodne...niestety przegraliśmy robra...ale wzniosłam toast za Twoje zdrowie kielichem czerwonego wina...pamiętają o kolejności degustowałam...najpierw sukienka, potem zapach na kocu smak...było pyszne...:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 grudnia 2013 o 09:28

...zaglądam zatem na dziedziniec pałacu...:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:02

wejścia subtelne wyjścia dyskretne a reszta to zasady ;).

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:03

i było ci na pewno fanie na robrze :) . Nie gram w karty :)

zgłoś

Wieśniak M
14 grudnia 2013 o 12:40

a właśnie poddać się, dać się nieść z wiarą w sensy:))

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 14:15

ależ TAK, Wieśniaku! z sensem na fali a nie przeciw niej. Zgodności z naturą szukać tylko :)

zgłoś

Jerzy Woliński
14 grudnia 2013 o 16:52

warto spróbować:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 18:06

próbujmy do póki można, Jerzy :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 20:17

http://www.youtube.com/watch?v=ikBg4BDgsso

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:05

słucham czasem jego kawałki. Wielokrotnie i nigdy dosyć. Twój, wybrany jest piękny: Zbigniew Preisner - Les Marionettes :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:13

tak, jest piękny..

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:15

http://www.youtube.com/watch?v=RxabLA7UQ9k - jeśli coś ilustruje morze, to to własnie.

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:16

Michał Lorenc - Mro Iło, wariant II - dajesz :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:17

właśnie mi się skasowało, hmmm, został Zimmer - Incepcja, za szybko stukam..

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:24

a może znasz bo słucham to i słucham : http://www.dailymotion.com/video/xyirg7_zaz-on-ira_music

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:46

a tego : ZAZ - La Pluie , jeszcze nie słuchalem :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:31

http://www.youtube.com/watch?v=fjPLDVmjwUc abo to http://www.youtube.com/watch?v=ja3oDIYNPkU - temu mówimy tak ..

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:33

jest NIE-PLAS-TI-KO-WA

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:39

ma słowa które porywają jak rytm który z muzyka o nostalgicznym odcieniu rozrywa :) . Kiedy wysłuchałem jej albumu po raz pierwszy każdą poezję, gdy tylko się dało, czytałem w rytm jej śpiewu ;)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:46

Twój link mi się nie otworzył, więc znalazałam sobie sama, dziękuję:) - rozrywa, poproszę podobnych więcej, tym się już zaraziłam..

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:49

Paroles, jest ŚWIETNA! ŚWIETNA! :)słowa też..może wrócę do francuskiego, dzięki

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:50

sprawnie zinstrumentalizowana.

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:50

rzadko i nieregularnie słucham muzyki. Jak dromader się nią nasycam i ruszam przez pustynię niosąc ją w sobie ;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 21:53

to łącze, które się nie otworzyło Tobie zaczyna się obrakiem Zaz i małym chłopczykiem dlatego Ci przesłałem http://www.dailymotion.com/video/xyirg7_zaz-on-ira_music

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 21:55

szkoda, to co poleciłeś jest interesujące, melodyjne, treściwe i warte słuchania, czy dromadery noszą muzykę w garbie? hm..

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 22:05

wystarczy przekłuć i nastawić ucho ;)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:07

czy ja dobrze rozumiem, że mam sobie przebić bębenek?!!!! przecież będę kompletnie głucha!!! :(

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:27

no coś TY!!! przekłuć garb dromadera igiełką i nastawić ucho by usłyszeć co tam gra :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:32

jesteś NIE_MOŻ_LI_WY, ale dałeś mi dziś super prezent, więc cóż ... Ona ta płynnie przechodzi w cokolwiek chce z popu w klasykę, z poezji śpiewanej etc etc:) zamiast przekłuwania, wolę przytknąć szklankę do garba - tak się podsłuchuje mniej inwazyjnie:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:35

szklanką podsłuchiwała nas stara sąsiadka gdy byłem mały :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:37

nigdy nie słuchałem z taka uwagą tego co ktoś śpiewa. Dlatego kupiłem jej album co jest u mnie rzadkością! :) Style jak mówisz. Dziś śpiewała 'On ira' w tv. Mam w samym szpiku kości tę piosenkę. :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:05

http://www.youtube.com/watch?v=8IjWHBGzsu4 czy to, to to? te żółte kocie łapy, całość bardzo radosna, dlaczego ten z chłopcem akurat?;)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:25

bo dzieci w ogóle i rysunki dzieci a Ty pracowałaś z dziećmi :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:34

to jest nieco bardziej skomplikowana historia, tak uczyłam/czę , uczę takich nygusów polskiego jako obcego - obcokrajowców i Polaków co to się nie udało im nauczyć, a z jakichś dziwnych przyczyn chcą:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:41

to i mnie poduczysz ;)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:55

he he, jeśli chcesz... why not.. słuchać kogo czego ( gen.) kawałk-ów, obrzydliwa sprawa z tym czasownikiem, bo obiekt jest w Gen. a nie w Acc - 'kawałki" :)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:58

czasem ucho woli usłyszeć tak a nie inaczej i wtedy reguły szlag trafia ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 00:01

:) tak, ale to dość typowy błąd i bez stresora.

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 00:01

bo słuchać (paru) kawałków a słuchać kawałki ( jak kawałki kiełbasy ) . A dziś było wielkie poruszenie na targu po nowa sprzedawczyni Polka otworzyła stoisko i wszyscy kupowali pierogi ruskie, bigos i kabanosy :)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 00:10

niestety z kawałkami tak nie jest i dziś ci tego nie wytłumaczę, bo zaraz klawiatura moja pozna, co to znaczy jak na niej zasnę, aczkolwiek cieszy mnie Twa dociekliwość w kwestiach gramatyki:):):) (domieszałeś liczebniki nieokreślone, a to już kompletna dżungla) co do kabanosów i innych wiktuałów, to rozumiem, że się właściwie zaopatrzyłeś w kilka kilogram-ów pierog-ów i bigos-u oraz w kilka pęt-ek kabanos-ów:) pozdrawiam Paryski bruk:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 00:22

wrzeciono i tak kręci się nadal. Dzięki za treść :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:22

Zaz śpiewa tez po hiszpańsku! http://www.youtube.com/watch?v=uOYiPoWtL6c - to jest zrobione genialnie.

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:30

no też pięknie z wyrazem i sceneria w odświeżonej galerii Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu :) .

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:36

super! kilka przeplatających się stylów, najśmieszniejszy ten stepujący i ślizgający się, i ciekawe to, że tam wszystko jest tuż, tuż i na tym koniec:)

zgłoś

Damian Paradoks
14 grudnia 2013 o 23:48

balet taniec jest niezwykły: perfekcja i zmysłowość, rytm i struny :)

zgłoś

Aśćka
14 grudnia 2013 o 23:55

tak:)

zgłoś

Veronica chamaedrys L
15 grudnia 2013 o 10:19

...ładnie to tak, beze mnie...słuchać Zaz...nie będę taka, poinformuję Was: Zaz zaprezentuje swój nowy album "Recto Verso" na specjalnym pokazie w Zenith, 16 maja w Casino de Paris po raz pierwszy!...wybierzecie się ze mną?...:)))

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:04

wiem że Zaz to Twoja gwiazda. Ale nie mogłem zabrać głosu za Ciebie, Veronica ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:11

O i proszę kolejna fanka Zaz - Śpiewajki o pięknym głosie, fantazji i wyczuciu:) na koncert nie polecę :( Europa mała, ale nie aż tak mała, żebym się w samolot pakowała:), Veronico:) zrób zdjęcia i puść tu:)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:12

recto-verso coś tam już znalazłam - przewrotna nazwa:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:23

jak to kobiety lecą na kobiety ;) a my chłopy to co? ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:27

Damian... czy ty możesz ja Cię proszę takich mi tu różności nie wypisywać...Damian lubi Zaz i Zaz lubi Damiana, Veronica lubi słuchać muzyki Zaz i pójdzie na jej koncert:) a ja no cóż, ja Lubię słuchać Zaz czytać Wasze komentarze, oglądać twoje kartki i czytać poezję Veroniki.

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:37

przechodniość relacji, gdy ją nieco wzmocnimy, sprawia, że nie tylko wszyscy się lubimy ale też i kochamy ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 12:19

acha, takież Twoje podejście.. przejmujęc pałeczkę w sztafecie: pozwolisz, że przechodniość będę jednak rozwijać w dywagacjach gramatycznych o czasownikach (przechodnich - transitive i nieprzechodnich - intransitive) czasowniki przechodnie w języku polskim łączą się z Acc czyli z biernikiem, zaprzeczone wymagają Gen. czyli dopełniacza np: lubi-ę pocztówk-ę, nie lubię pocztówk-i / czytam wiersz - 0, nie czytam wiersz-a, są jednak takie czasowniki jak słuchać, które w obu przypadkach łączą się zawsze z Gen. - dopełniaczem, np słuchać muzyk-i, nie słuchać muzyk-i, szukać natchnieni-a, nie szukać natchnieni-a:) pozdrawiam Ferajnę:)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 15:14

Zaz jest utalentowana, ma głos głęboki, jazzowy tak jak Diana Krall, Diana Krall "when I look in your eyes"http://www.youtube.com/watch?v=Hkke0UOJMB0

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 16:32

gdy przyjemność łączy się z nauką to rączki całować ;) . Przejrzyste i trzyjęzyczne przedstawienie reguły jak wzorzec metody (bo ta łacina u podstaw poniekąd). Dziękuję niezmiernie. Regułę 'Acc.z biernikiem, zaprzeczone Gen.' znam, bo ze szkoły :). A jeśli błędy, to już nieświadomie. W 'słuchać' jeśli aplikuje regułę przedstawioną to tylko podświadomie. Błędy popełniane to już erozja językowa która mnie nawiedziła ;) . Nie ma to jak wskazać błąd na gorąco - wtedy parzy! Ale nie gdy się rozprawia, bo zabija rozmowę. Tego nie robisz :) . Zawsze słucham uwag i nie tylko uwag ;) .

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 16:41

bardzo poważna ta muzyka: Diana Krall 'when I look in your eyes'. Za nastrojowymi nie przepadam a ponadto ma coś z jazzu którym w dzieciństwie przesyciłem się na całe życie. Głos ma oczywiście bardzo poprawny :)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 16:53

ha ha ha. przekora:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 17:07

ha ha ha , Toi-même ;) . Lubię tylko jazz tradycyjny z lat trzydziestych i pięćdziesiątych. Ten nowy, 'awangardowy' niech sobie awangardziści dla siebie zatrzymają w pubach zadymionych i przesyconych oparami piwa :). To mnie zmasakrowało w latach młodości :) . Na szczęście młodości nie zabrało ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 17:45

moi aussi ;)http://www.youtube.com/watch?v=qDQpZT3GhDg à bientôt :)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 17:53

no to niech Cię uściskam za Duke Ellington - It don't mean a thing (1943) . (formę krótką Cię przed czasownikiem dałem bo ucho tak tylko pragnęło usłyszeć ;) (czy ma to coś z trybem rozkazującym?) :)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 18:15

takie jazzowe hugs:):) - przyjęte:) Mądralo, tak to Imp. w 1 sg. w zasadzie niejstniejący, a jednak, partykuły niech używamy dla 3 os.l.poj, jako, że nie istnieje taka forma czasownika, jak zaczniesz używać Plusquamperfectum w polskim... gdybym ja była wiedziała, że lubisz Ellingtona, to byłabym nie linkowała Krall:):) kocham gramatykę - w każdym języku:) i teraz to już naprawdę pa pa

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 18:29

to coś z 'Edukacji Józia Barącza'. I nie tylko na lekcjach niemieckiego. Mój nauczyciel angielskiego bawił się Plusquamperfectum w polskim by mnie oswoić z językiem Shakespeare ;)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 18:39

ooo! to zaczyna być naprawdę interesujące, gimnazjum klasyczne to było? dobrze Cie uczono - zazdroszczę:) nawet jeśli bolało, to się przydaje, rozwija logiczne myślenie, krytyczne myślenie, twórcze myślenie- "lekcja łaciny" Z. Herberta jest poetyckim przedstawieniem ucieczki od deklinacji i koniugacji w kwitnące kasztany:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:24

liceum po prostu ;) Łacina to czasem cytat który zaciekawił albo te powiązania językowe. Jestem nieczuły na ból;) . Etymologia słowa 'poznawanie' prowadzi nas prosto do źródeł największych przyjemności :)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 11:32

acha, "zacząć znać" - to lubię i hosumiem:) i to też ciekawy czasownik, prawda? roz-umiem - rozpościeranie się "um'a" czyli rozumu:) wiesz, że um to starosławiańskie słowo. Um, um!

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:47

przy każdym przejeździe zerkam na półkę w księgarniach czy nie ma dobrego słownika etymologicznego ... teren to chyba pustynny ;). 'Uma' nie znaju ;). 'Hosumiem' ma coś z Hosanny :)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 12:33

ooo1 no i proszę wartość do mojego komenta pieknie dodana:):) tak pustynny Dromaderze:):) paru klasyków z prehistorii, ale za przeposzeniem "wiedzieli, co robili" a teraz maniana - kiszka, że się wyrażę, choć powstaje kilka ciekawych słowników, ale historycznych, hosumiem miało brzmieć z fhancuska... a poszło w hebrajski...

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 12:49

widzisz sama jakie to proste gdy się naprowadza. Stąd te psy góralskie do naganiania owiec ;) A co filmów się naoglądam przy Tobie to nie powiem :) Średnia z zera podniosła się to tych wszystkich które przesyłasz :) Mówią, że mężczyźni są wzrokowcami: As Time Goes By (Theme from Casablanca). Chyba zależy na co się patrzy ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 16:03

w nic nie popadajmy, w a przesadę, przede wszystkiem, "tego też" nie znasz: https://www.youtube.com/watch?v=QySixLmPFmA - ..La Folie des Grandeurs ?:);0;)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 16:27

to wszystko piękne i bawi ale skąd czas wziąć na oglądanie YT ? ;) Miałem taką historie raz w pracy. Kolega mi przekazywał wszystkie maile z atrakcyjnościami internetu jakie otrzymywał od grona przyjaciół. Czytać tego nie byłem w stanie. Jako konsultant u klienta czas mój tak wypełniano, że igły nie można było wcisnąć. Przypadkiem kolega zauważył, że miałem wszystkie jego maile nieczytane (500). Obraził się na śmierć. Tyle że on był funkcjonariuszem w przedsiębiorstwie gdzie wykonywałem prace ;) Dziękuję za Twoje łącza. Jak na razie dałem rade z przeglądnięciem wszystkich :). Ale tylko Twoich ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 16:36

hi, hi, no cóż mnie obejrzenie załączanych filmów, muzyki etc tych nie załączonych zabierało systematycznie wieczorami, w autobusie, w wakacje ostatnie: w przybliżeniu 20 lat (należy dodać lat x kiedy dziecięciem będąc nie wszystko mogłam oglądać:):) daję Ci więc lat 10 na przebrnięcie przez zaserwowane filmy:):)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 16:44

pierwszeństwo daję formie papierowej przekazu (książka, list). A filmy to lubię w sali kinowej. A więc nie telewizja a w ogóle nie YouTube. YT jest fantastyczne w szczególnych przypadkach ale tylko bardzo krótkie kawałki. Nie jestem w stanie oglądac filmu z kasety. A to co odłożone na bok to już na zawsze, Nie potrafię wrócić do tego samego. Wyjątkiem jest film w telewizji dla relaksu i wtedy zdarza mi się oglądać ten sam po raz trzeci. Pod warunkiem, że nie oglądam sam. A u Ciebie jak jest? ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 17:33

U mnie jest prosto: telewizja jest beznadziejna, TV wyrzuciłam 10 lat temu / YT traktuję jak przypisy w książce popularno - naukowej - do czegoś większego prowadzą - mam nadzieję "że uczciwie" zrobione / w ogóle Internet traktuję jak śmieciowisko, w którym czasem znajduję coś sensownego, ciekawego, czerpanie stad wiedzy jest tyleż proste, co niezbezpieczne - któż bowiem tworzy Wikipedię...? :( / pytanie o przeżywanie nazwijmy to górnolotnie, dzieła sztuki, hm.. to też proste - jeśli jest tłem dla spotkania z ludźmi, jeśli jest przedmiotem dyskusji (film, obraz, muzyka, przedstawienie etc) oczywiście z innymi, ale jeśli chcę obejrzeć obraz, obejrzeć film, posłuchać muzyki etc. to sama, do kina chodzę sama:) - idę przecież obejrzeć najnowszy film iksińskiego:):):)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 17:40

operę znoszę ciężko - za dużo bodźców na raz, dzielę ją sobie na arie;) książki nidgy nic nie zastąpi, NIGDY :);) tak się zastanawiam, że po raz pierwszy an trumlu porządnie, wyczerpująco, choc w lekkiej formie i bez okładania się terminami oraz teorią - pogadałam o sztuuuuuce :) dzięki, to miejsce chyba po to jest - prawda? :):):)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 17:49

oczywiście, Aśćka!! tzn., ze wszystkim się zgadzam tak z grubsza i to wystarczy. Liczy się treść i więzy jakie się Tworzą. Nie zawsze trwałe ale te z zaangażowaniem pozostają na zawsze. Bo treść jest istotna. To ona napełnia przestrzeń naszych myśli i odczuć :) Wszystko może być ważne tak jak i wiele może być powierzchowne i zabierające czas, który można byłoby przeznaczyć na coś innego. Bez sprawdzenia się nie da, ale też i sprawdzać wszystkiego nie sposób. Tylko poprzez wyczucie i wzajemne zrozumienie można przejść razem kawałek drogi :)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 17:50

tu jest jedno z tych miejsc, Aśćka :)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 19:08

"Un pour tous, tous pour un" - dziękuję za rozmowę Muszkieterze:):) (tu się zrobiło 136 komentarzy, hi hi:), do miłego:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 19:28

to miejsce to jak przelotna kawiarenka. Tak jak u każdego piszącego coś na forum. Chętnie posiedzę u Ciebie :) . Tylko dekoracja się zmienia ;) . Motorówka ratownicza z której fotografowałem ostanie zawody 'paddle' na Sekwanie nazywała się d'Artagnan, Aśćka ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 19:38

d'Artagnan to honorowy łobuz, najbardziej lubiłam Atosa:) był mądry, dobry i tajemniczy:) a na imię ma tak jak mam, bo rodzina związana jest z Francją:)/ tak Truml to artystyczna kawiarnia intrnetowa, Każdy Stolik "Stoliczku nakryj się" inny, mój jest specyficzny, trzeba się trochę naszukać, żeby znaleźć :) Muszkieterze:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 19:45

miejscem moim jest tam gdzie jest rozmowa i biorę w niej udział. Specyfika social network ;). Jesteś więc Atosem ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 19:50

a nie, nie, jeśli już to bliżej mi do postaci kobiecych (te u Dumas'a są jakieś wyjątkowo niecharakterne) z powieści Wiktora Hugo (na w razie czego napiszę: Pani Bovary była wyjątkowej maści jędzą-nimfomanką-hipohondryczną neurotyczką więc od niej z daleka...)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 20:03

tak się Bovary nudziła że i ja po połowie czytania odszedłem ;)

zgłoś

Hania
15 grudnia 2013 o 09:31

"słońcem byliśmy, cieniem jesteśmy, słońcem będziemy, dziećmi swych dzieci..."

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:07

to coś z Twojej poezji, Haniu? :)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:07

tak, piosenka, która się nigdy nie kończy:):) bardzo ją lubię:)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:14

to Sted, http://www.youtube.com/watch?v=7Km3XfCtrdQ - to jest piosenka z Dolinki:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:27

tak używacie internetu że u mnie siada ;) Posłucham później :)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:28

Edward Stachura - Piosenka, której nie da się przestać śpiewać

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 11:28

wolę jednak słowa niż onomatopeiczne sylaby :)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 11:29

tak, wrzeciono:) - pozdrowienia dla Hani:)

zgłoś

Aśćka
15 grudnia 2013 o 13:49

tak, tak Veroniko i Damioanie, dwuosobowa reprezentacjo Ferajny z Trumla, po to to miejsce (dla mnie przynajmniej) jest: od wczoraj chodzę słucham z ogromną przyjemnością piosenek Zaz - pozdrawiam i dzięki:)

zgłoś

Damian Paradoks
15 grudnia 2013 o 16:33

entuzjazm jest w Tobie :) - zachowaj ile tylko możesz.

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 10:26

https://www.youtube.com/watch?v=aPlxHWtuvD8 - jedna z najlepszych (bo taka, jakby ktoś sfilmował autentycznie słuchających w sklepie:) najdziwaczniejszych scen filmowych jakie znam:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:02

niestety, Aśćka, prawa autorskie nie zezwalają na oglądanie tego video we Francji - i witam poniedziałkowo ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 11:09

ożesz, nie znoszę historii nidokończonych, więc mimo przelotu w którem jestem - znajdź sobie zatem, jeśli masz ochotę rzecz jasna, piosenkę Radio head "creep", ale jako podkład do sceny z filmu z Johny Deepem i Charlotte Gainsbourg :) https://www.youtube.com/watch?v=pp95olCn3lY

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:31

niech czeka cierpliwie na półce. Specyfikę maj kariery zawodowej było i jest szukanie. Czasem nie chcę już szukać ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 11:36

ha, ha, ha "scjencja=pacjencja" pamiętajmy jednak że pacjent i patient ma jeden źródłosłów, zazwyczja do wiedzy dochodzi się z cierpliwością i "w bólu" - pozdrawiam:)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:40

video Creep - Radiohead jest bardzo na czacie i bardzo dobre. Nawet Johny Deep'a zniosłem jakoś. Od czasów jego filmów o piratach nabrałem niesmaku do przejaskrawionych gestów mimiki zefeminizowanego faceta. Po prostu brzuch mnie boli gdy takie rzeczy widzę ;)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:48

esencja w pacjencji ;)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 12:28

jednak się zniecierpliwiłeś, hi,hi, hi hi hi no jeśli aż tak bolesne..., to proszę http://www.youtube.com/watch?v=Pf1ybV4Layw lata 40 koją bóle powstałe z epidemii feminizmu:):):)

zgłoś

Aśćka
16 grudnia 2013 o 12:56

przedwojenny Paryż, Budapeszt, klasyczny jazz http://www.youtube.com/watch?v=RWa6-x0iWRw

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 13:06

okres urokliwym wszystko jakieś inne i pachnie starą garderobą, Od małego takie lubialem

zgłoś

Jaga
16 grudnia 2013 o 11:17

jak pięknie :)

zgłoś

Damian Paradoks
16 grudnia 2013 o 11:43

dam Ci słońce kolorowe i delfinka cukrowego popatrz jak na złotej fali Twoja dusza się wyzwoli :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się