to jestem. bo jakoś misie myślisz od paru dni, dystorsja, więc w końcu polazłam w Twoje terytoria, skoro nie chciało mi się przestać myśleć. i dlatego zaczęłam patrzeć na moją dłoń, i próbuję wyobrażać sobie, jak też ona wygląda, kiedy zamiast palców mam ptaki, i to nie jest łatwe wyobrażanie sobie, nożesz ;d uzmysłowiłam sobie też przy okazji, że nie wiem lub zapomniałam (co nieraz na jedno wychodzi), skąd wzięło się powiedzenie "sam jak palec": wydawałoby się, że palec pozostaje w wielu związkach z resztą ciała i świata. Sprawdziłam więc i Google objaśniają, że "palec" dawniej znaczyło tyle, co kciuk. Hm. Przecież kciuk jest palcem strategicznym dla sprawności ręki. Intrygujące, ze zdjęciem jeszcze bardziej
Intrygujące jest to, że ktoś myśli o mnie (nie oczywiście w złym tego słowa kontekście, raczej ciekawym, zaskakującym) oraz to, że szczerze przyznam się, że nie przyszło mi do głowy wyszukac to powiedzenie w Google , tytuł tak jakoś sam mi się nawinął i wydał odpowiedni chociaż mało oryginalny muszę sama sobie przyznac, dziękuję :)
:) wiesz, z mojej perspektywy, oryginalność polega zdecydowanie na czymś innym niż wysiłek tworzenia całkiem nieistniejącej wcześniej rzeczy tak niesamowitej, i tak znikąd, że jej na pewno żadne ludzkie oko nie widziało, a ludzka ręka nie dotknęła. więc i tym bardziej poza oryginalnością byłoby silenie się na nie wiadomo jak wyszukaną fikuśność. oryginalny (wg mnie) bierze się z prostych połączeń, przy których "oczywistość" przestaje cokolwiek znaczyć: kiedy coś jest oryginalne, pozwala mi niespodzianie spostrzec rzeczy dobrze znane tak, jakbym ich nigdy wcześniej nie widziała, nie spotkała. rzeczy znane pokazują mi własną nieznaność. i z tak nasz-kicowanego punktu widzenia tytuł staje się właśnie, odwrotnie, bardzo oryginalny w połączeniu z obrazem: razem zapracowują na przejrzystą prostotę bez żadnych wymuszeń, na miejsce, gdzie pełne ożywczych niespodzianek może stawać się to, co było i jest, a nie to, czego nie ma i nie było
świetne zdjecie:)
zgłoś
dziękuję bardzo :)
zgłoś
wyglada jak nutka na dwulini, swietne:)))
zgłoś
:)
zgłoś
to jestem. bo jakoś misie myślisz od paru dni, dystorsja, więc w końcu polazłam w Twoje terytoria, skoro nie chciało mi się przestać myśleć. i dlatego zaczęłam patrzeć na moją dłoń, i próbuję wyobrażać sobie, jak też ona wygląda, kiedy zamiast palców mam ptaki, i to nie jest łatwe wyobrażanie sobie, nożesz ;d uzmysłowiłam sobie też przy okazji, że nie wiem lub zapomniałam (co nieraz na jedno wychodzi), skąd wzięło się powiedzenie "sam jak palec": wydawałoby się, że palec pozostaje w wielu związkach z resztą ciała i świata. Sprawdziłam więc i Google objaśniają, że "palec" dawniej znaczyło tyle, co kciuk. Hm. Przecież kciuk jest palcem strategicznym dla sprawności ręki. Intrygujące, ze zdjęciem jeszcze bardziej
zgłoś
Intrygujące jest to, że ktoś myśli o mnie (nie oczywiście w złym tego słowa kontekście, raczej ciekawym, zaskakującym) oraz to, że szczerze przyznam się, że nie przyszło mi do głowy wyszukac to powiedzenie w Google , tytuł tak jakoś sam mi się nawinął i wydał odpowiedni chociaż mało oryginalny muszę sama sobie przyznac, dziękuję :)
zgłoś
:) wiesz, z mojej perspektywy, oryginalność polega zdecydowanie na czymś innym niż wysiłek tworzenia całkiem nieistniejącej wcześniej rzeczy tak niesamowitej, i tak znikąd, że jej na pewno żadne ludzkie oko nie widziało, a ludzka ręka nie dotknęła. więc i tym bardziej poza oryginalnością byłoby silenie się na nie wiadomo jak wyszukaną fikuśność. oryginalny (wg mnie) bierze się z prostych połączeń, przy których "oczywistość" przestaje cokolwiek znaczyć: kiedy coś jest oryginalne, pozwala mi niespodzianie spostrzec rzeczy dobrze znane tak, jakbym ich nigdy wcześniej nie widziała, nie spotkała. rzeczy znane pokazują mi własną nieznaność. i z tak nasz-kicowanego punktu widzenia tytuł staje się właśnie, odwrotnie, bardzo oryginalny w połączeniu z obrazem: razem zapracowują na przejrzystą prostotę bez żadnych wymuszeń, na miejsce, gdzie pełne ożywczych niespodzianek może stawać się to, co było i jest, a nie to, czego nie ma i nie było
zgłoś
[ale się nagadałam :d no to teraz wreszcie, czas na mnie. kic]
zgłoś
całkiem dobrze wytłumaczone :)
zgłoś
raczej może: spisane z fotografii :)
zgłoś
świetne zdjęcie
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś
nie wierzę w samotność..
zgłoś