15 września 2014

grafika

Evelinea Erato
Evelinea Erato

W malinowym chruśniaku

W malinowym chruśniaku

W malinowym chruśniaku Inspiracją był wiersz Bolesława Leśmiana o tym samym tytule. W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem Zapodziani po głowy, przez długie godziny Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny. Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem. Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty, Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory, Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty. Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała, A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni, Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni Owoce, przepojone wonią twego ciała. I stały się maliny narzędziem pieszczoty Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie, I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty. I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu, Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła, Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu, A chrusniak malinowy trwał wciąż dookoła.

Wieśniak M
15 września 2014 o 14:44

dobrze idzie mówiła zbierając maliny dziewczyna/ oj dobrze dobrze szeptała z jarzyn Alina;)

zgłoś

alt art
15 września 2014 o 14:47

pamiętam, że Ania uczyła prosto ze stulonej dłoni..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się