Sandra Bożek
WSZYSTKIE PRACE Poezja (19) Dziennik (5) Fotografia (23) Pocztówka poetycka (1)
O autorze Znajomi (9)

Zmiana sposobu prezentacji

16 lutego 2013

dziennik

Sandra Bożek
Sandra Bożek

***oddycham tlenem (?)

Jestem dziwnym człowiekiem. Miewam różne poglądy i denerwują mnie nieodpowiedzialne słowa, czyny ludzi. Oddycham tlenem. Wdycham wszelkie niedoskonałości świata. Duszę się. Mój organizm nie wytrzymuje nadmiaru krzywdy i ran. Jestem uczulona. Mój katar jest pełen kurzu złości społeczeństwa. Wrażliwa na bodźce losu. Umrę, kiedy Polska w całości stanie się drugą Holandią.

9 września 2012

dziennik

Sandra Bożek
Sandra Bożek

Teologicznie, bez namysłu

Biada temu,
kto żyć się boi.

Biada i mi
- bezlitosnym kręgiem niebios
przeistaczam się w samo dno -

Prosiłam Boga o wytchnienie losu swego,
bo On odszedł ode mnie
niczym piórko na wietrze...

(Nie lękaj się, Bóg sam wystarczy!
... Zostań tu i ze mną się módl
- razem czuwajmy)*
 
Czuwam własnym sercem
w sztuce życia
- teologii praktycznej - 

* pieśń religijna.

18 sierpnia 2012

dziennik

Sandra Bożek
Sandra Bożek

Całe "dziś" i późniejsze "jutro"

Ten dzień pokazał mi, jak nie warto strasznie angażować się w kontakty międzyludzkie. Bo po co? Nie zależy już mi na niczym... Wcześniej wierzyłam w tą cholerną wielką przyjaźń. Tak, każda ma swoje zgrzyty. Nawet ta, która wiele przetrwała. Wniosek? 

Każdemu serce łamie się na dwie połowy.

Postanowiłam żyć po swojemu. Nie tak, jak on kazał. Nie tak, jak sobie nie wyobrażałam.
Wyłączyłam telefony. Nie czekam na jego wiadomość. Na nikogo.
Zobaczę, co zrobi, by naprawić to. Nie czekam. Choć tęsknię.

Pewna część mnie umarła już dawno. Umiera z każdym dniem...

16 sierpnia 2012

dziennik

Sandra Bożek
Sandra Bożek

upadam

Iskry nadziei nawet na mgnienie oka wiary nie ma,
przecież stoję, przecież płaczę, 
upadam.
Bez skrzydeł lotu, bez Twojej ręki ...

Z wielką tęsknotą
upadam. 

15 sierpnia 2012

dziennik

Sandra Bożek
Sandra Bożek

Niechaj się to skończy...

Nie jest łatwo,
kiedy ktoś
za uchem:
rzuca Ci wyzwanie,
mówi,
że nie chce żyć,
zabija...

Sumienie nie zna
żadnych granic
wytrzymałości,
serce
odbiciem swym
kieruje w me uczucia...

A Ty...

Nie rozumiesz tego,
że wciąż tęsknię,
że nie mam serca
z kamienia...
Milczysz.

Niech te dni
skończą się.
Paradoksalny
rozum mówi "tak"

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się